piątek, 13 stycznia 2012

Recenzja - Farba SYOSS MIXING COLORS (kolor 3-12)

Witajcie! Dziś pierwsza notka "urodowo-kosmetyczna" i mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu i komuś pomogę ;) No to zaczynamy!


Dziś chciałabym przedstawić Wam moją recenzję farby Syoss Mixing Colors. Skuszona promocją w SUPER-PHARM kupiłam tą farbę za jedyne 18,99zł ;) W swojej ofercie Syoss ma dwa rodzaje farb: tradycyjne(1 kolor) i mix dwóch kolorów. Dotychczas używałam różnych farb, min. L'oreal, Joanna, Garnier, Londa. Praktycznie za każdym razem próbowałam czegoś nowego. Wybrany przeze mnie kolor to 3-12 mix amaretto i ciemnego brązu. Byłam bardzo ciekawa tego efektu mieszania dwóch farb w zaciszu swojej łazienki, a nie w salonie u fryzjera :) Przejdę do szczegółów, zacznę od zdjęć przed i po farbowaniu:

Zdjęcia po robione niestety w świetle sztucznym, tuż po farbowaniu



Kolor przed to już lekko wypłukany Garnier Color Naturals – Ciemna czekolada  po około 3 miesiącach od farbowania. Szczerze powiem, że byłam z tego koloru zadowolona, choć przez pierwsze tygodnie był on zbyt ciemny, wręcz czarny (w takim kolorze nie czuję się zbyt dobrze z racji mojej bardzo jasnej karnacji). Jednak po jakimś czasie delikatnie się wypłukał i był to bardzo ciemny brąz. Zdjęcia po dodałam dwa, bo efekt jaki uzyskałam po Syossie jest bardzo ciekawy: niby ciemny brąz, ale pod światło daje rudy/kasztanowy połysk.

Włosy farbowałam przed świętami, do tej pory delikatnie zszedł ten bardzo ciemny kolor i teraz mam kolor taki jak w opisie: ciemny brąz z rudymi refleksami.

Zalety:
+ niedrażniący zapach, wręcz przyjemny,
+ po wymieszaniu wszystkich płynów gotowa farba ma bardzo fajną konsystencję, nie za rzadka, nie za gęsta; bardzo łatwo samemu jest zaaplikowac ten produkt,
+ bardzo wydajna - jedno opakowanie wystarczyło na moje długie włosy,
+ po spłukaniu farby włosy nie mają tego specyficznego zapachu (co zawsze przeszkadzało mi w innych tego typu produktach),
+ odżywka dołączona do zestawu ma bardzo gęstą konsystencję, co również było dla mnie miłym zaskoczeniem (wystarczył na 3 razy),
+ lśniący kolor ze zróżnicowanymi tonami (połączenie dwóch kolorów).

Wady:
na chwilę obecną brak i raczej już ich nie znajdę.

Czy kupię ponownie ten produkt?
Myślę, że tak. Co do odcienia pewnie będę znów zastanawiać się pół godziny, ale zapewne będzie to seria Syoss Mixing Colors.

Podsumowując, jestem bardzo zadowolona z tego zakupu. Włosy lśnią i mienią się kilkoma odcieniami, co zapewnia naturalny efekt. 

A czy Wy używałyście farb Syoss? A może używacie innych kosmetyków tej firmy? Polecacie? Piszcie w komentarzach :)

3 komentarze:

  1. Super :D Fajnie napisane, dobrze się czyta i widać, że daje fajne efekty ;) Ciekawe jak będzie się spłukiwać :). Ja farbuje się u fryzjerki ;) Następnym razem zapamiętam jakiej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. hmm to dobrze ze Tobie pasuje ta farba i kolor :) ja używałam jej raz (blond)i powiem ze był to najlepszy kolor jaki kiedykolwiek miałam na sobie, ale niestety głowa bolała mnie niesamowicie podczas farbowania :( i był to pierwszy i ostatni raz jak farbowałam włosy Syossem...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wyrażenie swojej opinii :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...