piątek, 12 kwietnia 2013

Recenzja - AA maseczka aktywnie oczyszczająca (technologia wieku)

Witam Kochane! :*

Na samym początku chciałabym Wam podziękować za to, że jesteście ze mną, że mnie odwiedzacie, czytacie i komentujecie, mimo iż ja nie zawsze mam czas, aby zajrzeć na Wasze blogi i odpowiedzieć na komentarze. Ale obiecuję to nadrobić ;) Już nie przedłużam - dziś chciałabym podzielić się z Wami moją opinią na temat maseczki aktywnie oczyszczającej z AA. Zapraszam na recenzję!

Cena: ok 3-4 zł
Pojemność: 10 ml


Od producenta:
"Oczyszczająca maseczka aktywnie usuwa wszelkie zanieczyszczenia z powierzchni skóry i przywraca jej świeżość oraz gładkość. Biała glinka oraz tlenek cynku, usuwając obumarłe komórki naskórka, znakomicie oczyszczają skórę i pozostawiają ją gładką w dotyku. Kompleks oczyszczający odblokowuje pory, ograniczając proces powstawania zaskórników, oraz przywraca skórze zdrowy koloryt. Wieloskładnikowy mikrolipidowy system MLS tworzy mikrobarierę, zwiększając tolerancję skóry na wpływ czynników zewnętrznych będących przyczyną nadwrażliwości".



Moja opinia:
Tradycyjnie zacznę od konsystencji maseczki - jest ona bardzo gęsta, w ogóle nie spływa z twarzy i utrzymuje się na swoim miejscu za co ma u mnie ogromny plus. Kosmetyk przyjemnie pachnie, co dodatkowo umila rytuał nakładania go na twarz. Po nałożeniu produkt zasycha bardzo powoli, dzięki czemu nie tworzy nam się kamienna powłoka na twarzy ;)
Po zmyciu maseczki skóra jest delikatna, mięciutka i promienna (aż ma się ochotę cały czas "miziać" po twarzy ;)). Maseczka rzeczywiście oczyszcza i delikatnie zwęża pory. Bardzo się z nią polubiłam ;) Dodatkowo jedna saszetka wystarczyła mi na 3 aplikacje, więc jest bardzo wydajna.

Ocena: 10/10
Czy kupię ten produkt ponownie? Tak! :)

***

Chciałam Was również poinformować o rozdaniu w którym biorę udział:

19 komentarzy:

  1. Też ją mam!:) Ostatnio nakupowałam masek i maseczek do twarzy więc pewnie sporo nam się powtórzy :D Będę musiała ją wypróbować w najbliższym czasie:)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja nie kupuję maseczek bo mam z nimi nieciekawe doświadczenia...;/

    OdpowiedzUsuń
  3. nie miałam :P jak ją gdzieś zobaczę to na pewno ją kupię :P

    OdpowiedzUsuń
  4. z AA jeszcze nic nie miałam; P

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie lubię glinek, więc raczej ta maseczka nie spotkałaby się z moim uznaniem...

    OdpowiedzUsuń
  6. Może jestem jakaś dziwna, ale bardzo lubię efekt takiej kamiennej powłoki na twarzy uzyskany dzięki maseczkom, które mocno ściągają twarz. Mnie strasznie bawi taka niemożność wykonania jakichkolwiek ruchów twarzą :D Ale jeśli naprawdę się sprawdziła, to oczywiście duży plus dla niej za to wygładzenie i efekt promiennej twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. przekonujący wpis, aczkolwiek nie używałam jeszcze takiej maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Zapraszam do zabawy:)

      http://msiksigrekzet.blogspot.com/2013/04/liebster-award.html

      Usuń
  9. Pozytywna recenzja a w związku z tym,ze ja się zrobiłam taka maskowa to spróbuję jak dorwę ;) tym bardziej,ze mam ostatnio problem z porami ;( awww ;x
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. czyli biała glinka zachwyciła nie tylko mnie :) super! ;d

    a na targach zawsze jest to samo, więc polecam się wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. glinke uwielbiam, swietnie oczyszcza;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wyrażenie swojej opinii :)