czwartek, 22 sierpnia 2013

Recenzja: Synergen - maseczka termoaktywna

Dziś troszkę o maseczce termoaktywnej Rossmannowskiej marki Synergen. Maseczkę kupiłam już dawno, na promocji -40%. Długo kazałam jej na siebie czekać, ale już nasz wspólny pierwszy raz mamy za sobą ;) Czy będą kolejne? Zapraszam do recenzji

Cena: około 2zł
Pojemność: 2x5 ml
Zapach: delikatny, przyjemny
Dostępność: w drogeriach Rossmann


Od producenta:
"Maseczka termoaktywna oczyszcza pory, ożywia skórę twarzy i przyjemnie ją rozgrzewa. Maseczka termoaktywna rozgrzewa się po nałożeniu na wilgotną skórę. Cera zyskuje świeży i gładki wygląd".

Moja opinia:
Kupując tę maseczkę nie wiedziałam, jakie ma opinie w internecie, nikt mi jej nie polecał - ot, taki tam spontaniczny zakup ;) Całkowicie zaufałam producentowi i jego obietnicom. Maseczkę kupujemy w podwójnej saszetce, o pojemnościach 5ml każda. Jedna saszetka wystarczy na 1-2 zabiegi. Po rozcięciu opakowania naszym oczom ukazuje się zbita masa i odwarstwiona od niej oleista maź. Początkowo pomyślałam, że może coś z ta maseczką jest nie tak, może jest po terminie - ale ciężko szukać daty przydatności na opakowaniu. Producent najwyraźniej zapomniał poinformować nas o dacie przydatności do użytku - no chyba, że maseczka na długie lata zachowuje swoje właściwości :P


Postanowiłam zaryzykować i zabrałam się za nakładanie jej na twarz. Białą maź bardzo ciężko się rozsmarowuje, jest twardawa, tępa, po prostu masakra - można sobie przy tym niezłe mięśnie wyrobić :) Jednak gdy uda nam się jako tako rozprowadzić produkt, czuć przyjemne grzanie - pod palcami i na twarzy. Niestety, nie utrzymuje się ono zbyt długo - około 2-3 minut. Pod wpływem ciepła naszej skóry maseczka zmienia swoją postać ze stałej w oleistą. 

Po upływie 10-15 minut zabrałam się za zmycie tego specyfiku. Pod wpływem letniej wody maseczka szybko spłukuje się z twarzy i podczas przecierania twarzy dłonią czuć delikatny opór, piszczenie (jak przy myciu włosów). Skóra po wysuszeniu jest delikatna, miękka i miła w dotyku. Niestety nie zauważyłam spektakularnego oczyszczenia porów. 

Produkt bardzo przeciętny, można nawet rzec, że to bubel. Oczyszczenia brak, a miękkość i delikatność naszej skórze da każda inna maseczka.

Ocena: 4/10
Czy kupię ten produkt ponownie? Maseczkę wykorzystam do końca, ale więcej już jej nie kupię.


Jak widzicie, poszukiwania maseczki idealnej trwają, mam nadzieję,
że przy kolejnym produkcie pójdzie lepiej ;)

36 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Szukamy, szukamy, może się uda ;)

      Usuń
  2. ja nie kupuję saszetek bo zawsze o nich zapominam albo gubię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie lubię takich dużych opakowań - bo zanim je zużyję to sporo czasu minie ;) Lubię kupować różne maseczki i próbować ciągle czegoś nowego ;)

      Usuń
  3. Nie zaryzykowałabym, jestem okropnie wrażliwa na wszelkie dziwne konsystencje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja trochę się wystraszyłam, ale raz kozie śmierć :P Nigdy nie miałam problemów z cerą, żadnego uczulenia więc poszłam na całość :P

      Usuń
  4. więc idealną maseczką raczej ona nie zostanie :) dobrze chociaż, że Cię nie podrażniła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjj tak, tego już bym jej nie wybaczyła :P

      Usuń
  5. W takim razie się nie skuszę..

    OdpowiedzUsuń
  6. Oo to lepiej trzymać się od niej z daleka :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Czyli nie skorzystam :P
    Nawet na tym zdjęciu widać, że jakaś taka "dziwna" jest, a tutaj piszesz, że źle się rozprowadza i w ogóle taka nie za ciekawa, to już nie ma co testować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, na zdjęciach widać tą dziwną konsystencję, te grudki brrrr

      Usuń
  8. ja już znalazłam maseczkę idealną, z spiruliny:) naprawdę polecam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. W takim razie trzymam się od niej z daleka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie znałam tej maseczki, ale rzeczywiście nie jest warta, aby ją kupić.. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. w takim razie raczej się na nią nie skusze ;P

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja ostatnio użyłam z Synergen niebieskiej, później miałam takie krosty... no i połowa leży nie użyta oraz nikt jej nie chce więc do śmieci pójdzie. Teraz z dystansem podchodzę do ich maseczek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam tą niebieską maseczkę - już używałam i na szczęście nie zrobiła mi takich "kłopotów" na twarzy. Niedługo o niej napiszę.

      Ale tej fioletowo-różowej nie polecam :P

      Usuń
  13. Nie skusze się :P
    I na pewno nie jest to ideał jakiego poszukujemy ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. hmm zastanawiam się czy ja coś miałam z tej firmy ;P??

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam jeszcze maseczki z tej firmy i chyba nie mam czego żałować :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Odpowiedzi
    1. No nie wiem czy ocena 4/10 jest dobra, ale jak kto uważa. A wystarczyło przeczytać post...

      Usuń
  17. jakos nie jestem przekonana do synergen ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czyli maska chyba tylko po to by psychicznie czuć się lepiej, że się niby coś zrobiło, skoro nasza skóra z niej nie skorzystała ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja wolę nie próbować produktów z SYNERGEN,już kilka razy się na nich zawiodłam...

    OdpowiedzUsuń
  20. Szczerze to chyba jestem jakaś tempa strzała ale nie słyszałam nigdy o takich maseczkach xD. Ale widzę, że dobrze :P Ja wolę jak maseczka jest aksamitna ;D

    OdpowiedzUsuń
  21. A szkoda.. bo peeling do twarzy spisuje się rewelacyjnie, więc miałam nadzieję, że z maseczką będzie podobnie.. No niestety.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja kupuję tylko jedną, sprawdzoną z Ziaji i chyba nie przekonam się do żadnej innej.

    OdpowiedzUsuń
  23. spirulina to inaczej algi morskie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. No proszę widzę, że nawet stworzyła się wspólna inicjatywa! Również sama szukam swojej idealnej. Jak na razie większość mnie uczulała, bądź jedynym działaniem było właśnie nawilżenie i gładkość skóry twarzy:) Pozdrawiam Pola <3

    www.polaprisme.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Chyba miałam kiedyś tę maseczkę i tak jak piszesz nie robi ona nic na tyle dobrego żeby kupić ją ponownie ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wyrażenie swojej opinii :)