piątek, 29 listopada 2013

Moje czasoumilacze - Yankee Candle cz.6

Witajcie

Dziś kolejny odcinek z cyklu "Czasoumilacze" :) Niedawno chwaliłam się Wam moimi nowościami i byłyście bardzo ciekawe nowej linii wosków Yankee Candle Simply Home, więc oto jestem. Dziś podzielę się z Wami moimi odczuciami co do trzech zapachów: Darling Clementine, Pink Honeysuckle oraz Merry Berry


Kiedy pierwszy raz w sieci zobaczyłam te woski, pomyślałam "Co to jest? Jakaś podróbka?". Przecież Yankee Candle zawsze mają takie piękne etykiety, które pobudzają wyobraźnię. Jednak na szczęście tylko etykiety linii Simply Home odbiegają od opakowań pozostałych wosków. Ich aromat jest równie intensywny i ciekawy, co pozostałych zapachów. Uff... ;)

Pink Honeysuckle - bardzo byłam ciekawa tego zapachu. Nie mam pojęcia jak w rzeczywistości pachnie różowy wiciokrzew, więc przygotowałam się na wszystko, że albo się polubimy, albo znienawidzimy. Mi ten wosk kojarzy się z aromatem róż. Mocno kwiatowy, ale jakby z odrobiną słodyczy. Zapach jest świeży, nie przytłacza i kojarzy mi się z odpoczynkiem na świeżym powietrzu ;) 
Moja ocena: 8/10


Merry Berry - wesoły, słodki wosk, który kojarzy mi się z Mambą ;) Jego słodycz nie przeszkadza, nie przytłacza, a wręcz przeciwnie! Poprawia humor i wprowadza w dobry nastrój. Owocowy zapach, który z pewnością świetnie sprawdzi się podczas świątecznych, rodzinnych spotkań. Przepełniony pozytywną energią (to chyba za sprawą jagód zanurzonych w ponczu :)). Przy nim się relaksuję i ładuję baterię, dodaje mi energii.
Moja ocena: 10/10


Darling Clementine - tego zapachu byłam bardzo ciekawa i miałam wobec niego ogromne nadzieje. Uwielbiam zapach słodkich mandarynek, które kojarzą mi się z okresem świątecznym. Jednak ten wosk nie ma nic wspólnego ze słodkimi mandarynkami - bardziej wyczuwam tutaj zapach skórek tych cytrusów wraz z aromatem liści cedru. Mocny, intensywny zapach, odrobinę cierpki. Wystarczy niewielka jego ilość, aby pokój wypełnił się zapachem po brzegi. 
Moja ocena: 8/10

Wszystkie woski z linii Simply Home możecie kupić w sklepie Homedelight.pl.

Przypominam Wam również o promocji w sklepiku - przy zakupie minimum 10 wosków i wpisaniu kodu rabatowego "woskiYC" wysyłkę macie GRATIS. Ja już skorzystałam, a Wy??? Macie czas do jutra ;) A tutaj zapraszam do mojego Mikołajkowego rozdania, gdzie do wygrania jest zestaw 6 wosków Yankee Candle.

A czy Wy miałyście już jakieś woski z nowej linii Yankee Candle? Co o nich sądzicie?

34 komentarze:

  1. Z tych trzech Merry Berry wygląda i brzmi najciekawiej :) Pisałam już, że lubię takie posty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam jeszcze nic z linii Simply Home, pierwszy raz widziałam je u Ciebie na blogu :) Nawet w stacjonarnym sklepie ich nie było :P

    OdpowiedzUsuń
  3. tak myślałam, że ten środkowy będzie piękny <3 chciałabym go poczuć, bo lubię słodkie zapachy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będziesz miała możliwość, to sobie go spraw ;)) Jest mega!

      Usuń
  4. oj mogłabym mieć wszystkie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie miałam takich wosków :)) I nie mogę mieć, bo jestem bardzo wrażliwa na zapachy w domu, bo zaraz boli mnie głowa ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj to musiałabyś spróbować tych delikatnych. Najlepiej jakbyś mogła gdzieś stacjonarnie podejść i powąchać. Mnie boli głowa po bardzo mocnych, słodkich lub korzennych zapachach ;(

      Usuń
  7. sama zastanawiam się nad zakupem tych wosków :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Merry Berry mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię woski! ;-)

    Pozdrawiam ♥
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  10. Merry Berry - mam ale nie specjalnie mi odpowiada, ciekawa jestem tych dwóch pozostałych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi z tych trzech właśnie Merry Berry najbardziej podpasował ;)) Ale niedługo odpalę kolejne woski z tej serii, jestem ich ogromnie ciekawa :)

      Usuń
  11. wszystkie z chęcią bym przygarnęła :) lubię takie zapachy!

    OdpowiedzUsuń
  12. A Ty znowu robisz ochotę tymi woskami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robię, robię ;) Jak jest czym, to trzeba kusić ;))

      Usuń
  13. nie znam tych zapachów, ale świeczki wyglądają pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam wosków, ale ciągle planuje ich zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przy obecnej pogodzie czaso-umilacze są jak najbardziej wskazane :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam żadnego z tej serii :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem bardzo ciekawa tych nowych wosków Yankee chyba będę musiała sobie takie sprawić jak tylko uszczuple moje zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam woski z tej firmy :) pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  19. świetnie pachną:D
    http://rozaliafashion.blogspot.com/2013/11/powder-sweater.html

    OdpowiedzUsuń
  20. Merry Berry po prostu musi być mój, wydaje się być idealnie w moim guście :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Z tej serii nie miałam jeszcze wosków.

    OdpowiedzUsuń
  22. Myślę, że wszystkie by mi się spodobały. Swoją drogą, to nie fair, bo znowu chcę więcej, a jeszcze nawet nie zakupiłam tych, co planuję. No można tak kusić! :D

    OdpowiedzUsuń
  23. zaciekawiłaś mnie tą mambą..:D

    OdpowiedzUsuń
  24. Też byłam zaniepokojona nowym wyglądem etykietek :) Bardzo chcę je kupić, jutro zajdę do stacjonarnego stoiska aby sprawdzić zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja uwielbiam zapach wanilii i cytryny :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie miałam jeszcze wosków z tej serii - skuszę się na nie jak wypalę wszystkie z tej standardowej serii :D

    OdpowiedzUsuń
  27. nie miałam jeszcze wosków :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wyrażenie swojej opinii :)