środa, 6 listopada 2013

Przegląd moich pomadek

Dzień dobry ;)

Dziś przygotowałam wpis o moich pomadkach. Dopiero niedawno przekonałam się do kolorowych ust - do tej pory zdecydowanie wybierałam błyszczyki i pomadki ochronne. Minimum koloru. Ostatnimi czasy jednak zupełnie mi się odmieniło i zaczęłam eksperymentować z kolorem na ustach. W tym poście pokażę Wam moje dotychczasowe łupy. Nie będą to recenzje poszczególnych mazideł, a jedynie prezentacja na ustach i kilka słów o tym, jak trafiły w moje łapki.


A wszystko zaczęło się od niewinnego nudziaka...


Niewinny nudziak z Maybelline #809A Material Girl zamówiony na allegro. Kompletowałam swoje kosmetyczne zamówienie i ta pomadka wpadła mi w oko. Kosztowała około 10 zł, więc nawet gdyby mi się nie spodobała to nie byłoby wielkiej tragedii. Ale jednak się polubiłyśmy. Ta pomadka ma delikatne, błyszczykowe wykończenie.


Kolejnym moim łupem była już wyrazista, malionowo-czerwona próbka pomadki Hean Vitamin Coctail o numerze #323 Wild Coral. Przy zamówieniu ze sklepu internetowego postanowiłam dorzucić do koszyka testerek.  


Wyrazista, przyciągająca uwagę. Zdecydowanie podkreśla usta i grają one pierwsze skrzypce w całym makijażu twarzy. Raz na jakiś czas zdecydowanie wskazane jest zaszaleć z ustami ;) I ten piękny zapach...


Po przetestowaniu poprzedniej pomadki skusiłam się na jej pełnowymiarową wersję. Jednak wybrałam dla siebie zupełnie inny kolor - spokojniejszy, delikatniejszy. Padło na kolor #89 "Berry Shake"


Taki bardzo delikatny przełamany róż. Bardzo łatwo nakłada się ją na usta i wystarczy niewielka ilość pomadki, aby idealnie je pokryć. 


Kolejna pomadka trafiła do mnie w paczuszce z nagrodą z rozdania. Jest to błyszczykowa pomadka do ust Lovely w kolorze #03. Początkowo przeraziłam się jej kolorem w opakowaniu...


...jednak na ustach już nie jest z nią tak źle ;) Podkreśla ona kolor ust, jednak wciąż wyglądają one bardzo naturalnie. Zapewnia ona podobne wykończenie jak w przypadku pomadki z Maybelline - delikatny, błyszczykowy połysk.


I znów wyrazisty kolor ;) Tym razem prezentuję potrójną pomadkę z Oriflame w kolorze Fashionista Pink. To mazidło przybyło do mnie w marcowym pudełeczku Shinybox.


Wyrazisty róż. Jak widać na zdjęciach pomadka nawilża usta i sprawia, że te wyglądają na wypielęgnowane. Początkowo nie byłam przekonana do tego koloru, ale jak widzicie zmieniłam zdanie ;)


Na fali popularności tintów do ust skusiłam się na jeden z Bell w wersji biedronkowej - kolor 11.


Dużym plusem tego mazidła jest możliwość stopniowania koloru na ustach. Wersja klasyczna tego tintu (dostępny w drogeriach Natura) niestety jest dla mnie zbyt mocna. Wolę nałożyć 2-3 warstwy, niż jedną i później szybko ścierać z ust.


Tak bardzo zachwyciłam się biedronkowym tintem, że sięgnęłam po kolejny kolor - tym razem wpadający w pomarańcz numer 12.


Na ustach jednak daje malinkowy kolorek. Na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć stopniowanie koloru. Tak pomalowane usta wytrzymują około 4 godzin, bez względu na to, czy coś jemy, pijemy itp.


Na spotkaniu blogerek otrzymałyśmy kredkę do ust w odcieniu zgaszonego różu z Marizy. Od razu ją polubiłam, ma bardzo ciekawy kolorek. Już czaję się na kolejne wersje kolorystyczne.


Poniżej zdjęcia kredki na ustach. Niestety lubi ona podkreślać suche skórki, dlatego warto przed jej nałożeniem porządnie nawilżyć usta. 


I jeszcze zdjęcia porównawcze ;) Tutaj najlepiej wyłapać różnice pomiędzy poszczególnymi pomadkami (kliknijcie na zdjęcie, aby powiększyć):


To już wszystko. Wyszedł z tego mega długi post, ale nie mogłam pominąć żadnej z pomadek :) Tak prezentują się moje dotychczasowe łupy, ale nadal mam ochotę na więcej i więcej... 

Która pomadka spodobała Wam się najbardziej? :)

57 komentarzy:

  1. Pierwsza jest moim fawotytem :D Kupiłam ostatnio dwa nudziaki więc kolekcja moich pomadek jest już spora :P też muszę zrobić taki post ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. nr 2 czerwona Hean, najpiękniejsza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardziej koral, ale delikatnie w czerwień wpada ;))

      Usuń
  3. Widzę kilka pozycji, na które sama bym się skusiła :) Ja od lat konsekwentnie wybieram pomadki nude, ale od kiedy pamiętam w moich zbiorach zawsze można było znaleźć klasyczną czerwień. Aczkolwiek na ustach lądowała nie więcej niż pięć razy w roku... Jednak najchętniej sięgam po odcienie cieliste, tym bardziej, że zdecydowanie wolę podkreślić oko. Jakiś czas temu przekonałam się do delikatnych moreli, czasem sięgnę po koral. Ale w ich przypadku staram się, by pomadka miała pól transparentne wykończenie. Natomiast wszelkie błyszczyki omijam szerokim łukiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam czerwienie u kogoś. Ale może w końcu znajdę dla siebie tą idealną :D

      Usuń
  4. ta z hean Berry Shake podoba mi się bardzo !:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest bardzo oryginalny kolorek, też go polubiłam :))

      Usuń
  5. Ciężko mi ustalić, w której pomadce wyglądasz najkorzystniej. Sama stoję przed dylematem wyboru koloru idealnego dla siebie. Mam problem z określeniem swojego typu kolorystycznego, a to podstawa doboru pomadki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swojego typu jeszcze nie określiłam, pomadki dobieram bardziej intuicyjnie ;P

      Usuń
  6. oba tinty mi się bardzo podobają:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się z nimi bardzo polubiłam ;))

      Usuń
  7. Najbardziej podoba mi się druga pomadka (od Hean) ;) Bardzo korzystnie w niej wyglądasz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;)) A najrzadziej jej używam :P

      Usuń
    2. Mi od razu wpadła w oko! :)

      Usuń
  8. pierwsza i trzecia <3 kocham nudziaki i pięknie w nich wyglądasz! Chociaż na Twoich ustach czerwienie też wyglądają cudnie, nie to co u mnie ;c

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyznam szczerze, że każda z Twoich pomadek mi się podoba ^^ Ale nr 1 i 2 - cudo!

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiele odcieni mi się podoba. 2 jest cudna!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystkie mi się podobaja bardzo.
    Piękny masz krój ust.

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. Jesteście, a jakże :)) Dobre kosmetyki trzeba chwalić i polecać innym :D

      Usuń
  13. #323 Hean jest prześliczna! Ja nie lubię koloru na swoich ustach ale u kogoś jak najbardziej mi się podoba a ten kolorek jest szałowy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor rzeczywiście przyciąga oko :D W takim razie muszę zacząć jej częściej używać :P

      Usuń
  14. Haha każda mi się podoba :P ale wiem, że jak kupię to i tak nie będę używać i tylko będą leżeć i się kurzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hean Vitamin Coctail jest przepiękna i bardzo do Ciebie pasuje. Masz delikatną urodę i taki mocniejszy akcent dobrze Ci służy:)

    OdpowiedzUsuń
  16. A dla mnie są wszystkie pięknie !!!! Ja uwielbiam wszelkiego rodzaje preparaty do ust a ostatnio pokochałam mocne czerwienie i róże :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wszystkie kolory mają to coś, ale za Lovely muszę się rozejrzeć :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Śliczny kolorek pomadki MNY ;-)
    Bardzo byłam ciekawa Lip Tintów z Bell, czaję się na nie już od pewnego czasu, ale jakoś nie mogę się przełamać ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To koniecznie spróbuj najpierw tych biedronkowych. Nie kryją tak mocno za pierwszym pociągnięciem i można stopniować efekt końcowy ;)

      Usuń
  19. muszę dorwać tę z hean, piękna! ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. wszystkie piękne, w moim guście

    OdpowiedzUsuń
  21. Pierwsze, drugie i przedostatnie <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Koral z Hean jest świetny też mam próbkę :) I kredkę marizy też polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że mamy podobne upodobania i wymagania co do mazideł do ust ;))

      Usuń
  23. ale piękne :) wszystkie mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wszystkie mi się podobają! Ale faworytem jest chyba Mariza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatni nabytek ;) Bardzo ją lubię i polecam

      Usuń
  25. podoba mi się ta kredka z marizy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już czaję się na kolejne kolory ;) Mam nadzieję, że będą wyglądać równie ładnie :)) Moja mama również zakochała się w tej kredce.

      Usuń
  26. Maybelline #809A Material Girl naprawdę niewinny nudziak aż chce się go mieć jest super !
    pozdrawiam !:)

    OdpowiedzUsuń
  27. 2 i przedostatnia! ;)) Ta z Hean niesamowicie przyciąga wzrok ;)) Ja akurat jestem antynudziakowa i nie mam żadnego w kolekcji ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Widzę kochana,że królują róże u Cb:)

    OdpowiedzUsuń
  29. w każdym kolorze jest Ci przepięknie

    OdpowiedzUsuń
  30. Super odcienie ! Bardzo mi się podobają :)

    http://izabielaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Choć najlepiej czuję się w nudziakach to najbardziej spodobała mi się druga pozycja :D
    Ma w sobie to coś :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wyrażenie swojej opinii :)