piątek, 6 grudnia 2013

Moje czasoumilacze - Yankee Candle cz.7

Witajcie :*

Zima już u nas zawitała - wszędzie zrobiło się biało i chyba tak już pozostanie. Ja strasznie nie lubię mrozu, śnieżyc i wiatru wiejącego prosto w twarz :( W takie dni okupuję ciepłe pomieszczenia i staram się jak najrzadziej wychodzić na zewnątrz. Niestety, nadchodzi dla mnie ciężki okres ;)


Pozostając w chłodnym, zimowym klimacie przygotowałam recenzje dwóch wosków Yankee Candle: Apple & Pine Needle oraz Snow In Love. Zarówno pierwszy, jak i drugi kojarzą mi się z zimowym okresem, więc wpisują się w aktualną aurę idealnie ;) Pierwszy wosk zawitał u mnie rok temu, w mikołajkowej paczuszce od mojej koleżanki, natomiast biały, śnieżny Snow In Love przywędrował do mnie w ostatnio zamówionej paczuszce. 


Snow in Love - brrr zrobiło się zimno ;) Powiew wiatru i mroźne powietrze. Czuć w nim chłód, ale bardzo przyjemny. Jest jak leniwy spacer po zaśnieżonym parku w mroźny, słoneczny dzień. Czuć chłód i drzewne aromaty, a także odrobinę kremowej, pudrowej słodyczy, która jest kropką nad "i" tego zapachu. Zdecydowanie orzeźwia i dodaje energii. Jest w nim coś, co uzależnia i powoduje, że chcę wciąż go wdychać ;) Jego intensywność określiłabym jako "średnią" - nie bije po nosie, ani nie jest mało wyczuwalny. Taki akurat ;) Kolejny zimowy ulubieniec obok świątecznego Season Of Peace.
Moja ocena: 10/10


Apple & Pine Needle - to świąteczny zapach. Pierwsze co czuję po rozpuszczeniu tego wosku to słodycz wymieszana z cierpkim aromatem. Bardzo interesujący i oryginalny zapach. Połączenie sosnowych igieł i słodkich jabłek przywodzi na myśl wigilijny wieczór, który spędzam z rodziną przy choince. Dodatkowo nuty cyprysów i drzewa cedrowego dodają mu tego "czegoś". Jeśli nie planujecie w tym roku żywej choinki to zaopatrzcie się w ten wosk - zrekompensuje Wam brak aromatycznego drzewka. Ta tarta jest bardzo intensywna i trzeba z nią uważać - wystarczy niewielka jej ilość, aby wypełnić nią dom po brzegi. Myślę, że warto wypróbować i mieć w swojej kolekcji cięższy, leśny zapach.
Moja ocena: 8/10

Te i inne woski możecie kupić w internetowym sklepie HomeDelight.pl

16 komentarzy:

  1. ja dzisiaj sobie będę miała woski:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi ostatnio udało się wygrać kominek w rozdaniu i dopiero będę zamawiała sobie woski ;D Nareszcie!!!! :)

      Usuń
  2. nie mam żadnego świątecznego wosku, bo jak wąchałam w sklepie to żaden mi się nie podobał, jakoś chyba wolę owocowe zapachy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. I dalej kusisz, a ja czekam na swoje :( Ale prawdopodobnie już dziś ze mną będą :)
    I mimo, że byłam tak napalona na Apple & Pine Needle to ostatecznie nie wylądował w koszyku... Hmm ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Snow in love jest cudny! Pogoda dzisiaj nie rozpieszcza, więc wieczorem będę musiała sobie poprawić humor porządną dawką aromatycznych wosków.

    OdpowiedzUsuń
  5. moja mama zamówiła ostatnio ten drugi i rzeczywiście fajnie pachnie choinka, a jak intensywnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mam jeszcze wosków, ale tak wszystkie kusicie, że chyba się w końcu zaopatrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę że ten pierwszy urzekłby mnie bardziej, w sam raz na długo zimowe wieczory. Idealnie wkomponowałby się w ten nastrój :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja dzisiaj byłam po woski, ale nie było wyboru :( Jadę jeszcze w poniedziałek do drugiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Snow in Love dopisuję do listy wosków, które zakupie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. 'u kogo zawitałam to zawitała :D
    Podoba mi się Snow in Love :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj taki cięższy leśny zapach chętnie bym spróbowała, myślę, że mógłby mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi dzisiaj przybyło 6 wosków ;) m.in. snow in love od Mikołaja ;)
    Apple&Pine Needle mam i niedawno też recenzowałam.

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja kupiłam moje pierwsze wielkie Yankee Candle i rodzina się tylko ze mnie śmieje, że tyle za świeczkę zapłaciłam :(

    OdpowiedzUsuń
  14. spodobał mi się ten drugi zapach, masz rację, pewnie świetnie by się komponował z choinką :) ja uwielbiam zapach świerku, więc czuję, że to coś dla mnie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wyrażenie swojej opinii :)