wtorek, 4 lutego 2014

Kosmetyczne nowości stycznia

Styczeń zakończył się kilka dni temu, więc najwyższy czas podsumować pierwszy miesiąc tego roku i sprawdzić, co dokładnie nabyłam. Jak teraz patrzę na zdjęcia, to widzę, że troszkę się nazbierało tego wszystkiego, ale po kolei...

Na początek moje zamówienie z Hean.pl, które już Wam pokazywałam:


Skusiłam się na cienie-wklady do paletki, które są fenomenalne i nie widzę w nich żadnych wad. Do koszyczka wpadła również pomadka Vitamin Coctail #75, próbka tej samej pomadki w odcieniu #322 oraz próbka podkładu Matte Touch. Postanowiłam wypróbować również eyeliner w pisaku. W gratisie otrzymałam biały lakier oraz różową pomadkę-tester.


Kolejne kosmetyki to zamówienie z Marizy - na początku roku firma stworzyła ofertę wyprzedażową części produktów i tym oto sposobem weszłam w posiadanie: kremu matująco-nawilżającego 25+, lawendowego olejku do kąpieli i błyszczyko-pomadki w odcieniu arbuzowym. Dobrałam do tego jeszcze puder mineralny i brązujące złoto Maroka.


Moje ukochane maleństwa! W końcu zdecydowałam się na zakup sztucznych rzęs z Ardell - wybrałam kultowe już Demi Wispies Black i połówki Accent 318. Do kompletu dobrałam równie osławiony klej, który ma pomóc mi w nauce klejenia tych ślicznotek. Zamawiając w sklepie urodomania.com dobrałam strugaczkę do kredek - brakowało mi takiej z dwoma średnicami.


Teraz już przejdę do zakupów drogeryjnych - w ostatnim czasie moje włosy zaczęły strasznie wariować. Plączą się niemiłosiernie, podczas mycia robi mi się na głowie kołtun, który jest trudny do rozczesania i gdy chwytam za grzebień mam ochotę płakać. Poczytałam troszkę na ten temat i postanowiłam zmienić moją pielęgnację włosów - zaopatrzyłam się w dwa szampony do oczyszczania raz na jakiś czas (Barwa Ziołowa i Joanna Naturia). Dobrałam do nich dwie odżywki do włosów do spłukiwania (Isana i Garnier Ultra Doux) oraz odżywkę bez spłukiwania z Joanny. 


Zakupiłam również produkty, które wykończyłam ostatnimi czasy: żel-peeling BeBeauty i plastry z Joanny. Dosłownie rzutem na taśmę do styczniowych zakupów zakwalifikowały się maseczki AA oraz eyeliner Maybelline, które zakupiłam na promocji w Super-Pharm. Eyeliner mam od kilku dni, ale już zdążyłam go pokochać i wiem, że zostanie ze mną na dłużej ;)

Tak prezentują się moje zdobycze ubiegłego miesiąca, a jak to było u Was?
Dużo rzeczy Wam przybyło do kosmetyczek?

23 komentarze:

  1. Cienie są przepiękne ;)
    Uświadomiłaś mi że nie posiadam takiej strugaczki ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. W styczniu nie kupiłam nic z kosmetyków, ale za to zużyłam sporo produktów :) W lutym mam zamiar wszystko nadrobić :)
    Cienie są piękne! Bardzo interesuje mnie ten puder z Marizy :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. chętnie zobaczę bliżej te sztuczne rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne zakupy! Sztuczne rzęsy Ardell chodzą mi po głowie od dłuższego czasu, muszę się wreszcie skusić na ładną, naturalną parę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też długo nad nimi rozmyślałam, aż w końcu kliknęłam i są już u mnie :D

      Usuń
  5. bardzo fajne zakupy ;) chyba skuszę się na te cienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Spore zakupy :)
    Czekam aż napiszesz coś więcej o tych cieniach, bo choć szczególnie nie używam to jakąś małą paletkę bym skompletowała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo fajne nowości kosmetyczne :)
    mam tę samą odżywkę do włosów z Joanny i bardzo ją polubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sporo nowości :) Czekam na recenzje.
    Ja właśnie wykańczam Garniera KiA, teraz kupiłam wersję do włosów normalnych. Mam też ten eyeliner MNY.

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajne nowości:) Ja w styczniu tak nie szalałam:P

    OdpowiedzUsuń
  10. aaale cudowne nowości! Ostatnio kupiłam kępki rzęs i próbowałam je przykleić, ale przyznam, że szło mi to niezgrabnie. Masz może jakąś radę?:)

    OdpowiedzUsuń
  11. jakie fajne nowości ;) ja jestem bardzo ciekawa tego pudru matującego z marizy, szkoda, że dostepnosc tych produktów jest taka straszna:/
    a odżywke garnier ultra doux polecam, ja już mam któreś opakowanie i nie zamienie ich na żadne inne! ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nakupowałam jak głupia lakierów :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Klej DUO jest naprawdę świetny, wcześniej zawsze kleiłam rzęsy na takich klejach dołączanych do opakowań, ale w końcu powiedziałam sobie dość ten męczarni i kupiłam klej DUO i był to naprawdę dobry zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Witaj.Tez czesto a nawet bardzo czesto mam zalozone sztuczne rzesy.Jednak ja mam maly problem z zakladaniem rzes w calosci na pasku :(((( ale za to przyklejanie kepek to dla mnie latwizna :)))) nieraz jak mi sie podobaja jakies rzesy na pasku a wiem ,ze ciezko mi je bedzie przykleic to poprostu je przecinam na pare mniejszych kawalkow i daje rade :)) Co do kleju Duo ,jest niezastapiony .Swietny .

    OdpowiedzUsuń
  15. Lasting Drama Meybelline <3 Pokochałam go od pierwszej kreski i żaden eyeliner już tak mnie nie oczarował. Jakby wypuścili inne kolory tak samo cudowne jak czarny to chyba bym brała nie czekając na promocje.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wyrażenie swojej opinii :)