czwartek, 27 lutego 2014

Recenzja: Miyo - OMG! Eyeshadows matowe cienie do powiek

Witajcie ;)

Dziś mam dla Was recenzję matowych cieni do powiek od MIYO. Zanim kupiłam swoje pierwsze opakowanie, naczytałam się o nich wiele pozytywnych opinii. Czy są warte uwagi i o co tyle zamieszania? O tym słów kilka w dzisiejszym poście ;)


Cena: 4,99zł
Wielkość: 3g
Dostępność: małe drogerie osiedlowe, drogerie internetowe

Od producenta:
"Cienie do oczu z silikonowo-mineralną formułą zapewniającą długotrwałość makijażu i satynowość aplikacji. Nie zawierają parabenów. Hipoalergiczne. Testowane dermatologicznie.


Moja opinia:
W swoim posiadaniu mam 7 cieni matowych (ósmy niedługo do mnie dotrze): cztery w stonowanych barwach i trzy kolorowe, wiosenne kolory. Cienie te zamknięte są w wygodnym, przeźroczystym opakowaniu, które ma dosyć mocne zamknięcie, dzięki czemu w kosmetyczce nic się samo nie otworzy. Nie sprawia to jednak problemu z ich otwieraniem i paznokcie pozostaną całe ;) Opakowania są bardzo solidne - nic mi się nie ukruszyło, złamało mimo wielu upadków.

Na początku mojej przygody z MIYO zamówiłam sobie 3 cienie: waniliowy #04, soczystą zieleń #28 oraz intensywną żółć #27. Cienie te tak mnie zauroczyły, że zachciałam więcej i więcej... I tak w moje łapki wpadły kolejne kolory: #07 Chocolate, #08 Coffee, #12 Temper i #39 Royal :)


Cienie mają niesamowitą pigmentację - wystarczy odrobina produktu, aby był on na powiece dobrze widoczny - przez co jest bardzo wydajny i jedno opakowanie wystarczy na bardzo długo. W pudełeczku wyglądają na suche, kredowe, jednak w dotyku wydają się być kremowe, delikatne. Dobrze się cieniują, nie bledną na powiece i na bazie pod cienie wytrzymują bez szwanku cały dzień (bez bazy nie próbowałam - takie moje przyzwyczajenie :P). Idealne do nakładania pędzlami, nie osypują się i pięknie rozcierają. 

A teraz zapraszam na przegląd moich kolorów ;)


04 Vanilla - matowa, złamana biel delikatnie wpadająca w szarość/beż. Świetnie sprawdza się w wewnętrznym kąciku oka.


07 Chocolate - ciepły, matowy średni brąz, przypomina mi kolor gorącej czekolady albo kakao.


08 Coffee - matowy ciemny brąz, w chłodnej tonacji - nadaje się do podkreślania brwi.


12 Temper - oryginalny i trudny do określenia kolor, to bordowo-różowy matowy cień, który pięknie prezentuje się na powiece.


27 Sunrise - soczysta, matowa żółć.


28 Toxic - matowy limonkowo-trawiasty.


39 Royal - kolejny trudny do opisania kolor - to coś na pograniczu fioletu i niebieskiego, matowe wykończenie, cudo! :)

Swatche wszystkich kolorów:

Górny rząd: 04 Vanilla, 07 Chocolate, 08 Coffee, 12 Temper. Dolny rząd: 27 Sunrise, 28 Toxic, 39 Royal. 
Makijaże wykonane tymi cieniami:


Ich jedynym minusem jest słaba dostępność - niewiele drogerii ma je w swoim asortymencie, ale warto się za nimi rozejrzeć i poszukać, bo zdecydowanie ich jakość przewyższa cenę ;) Trzeba jeszcze wspomnieć, że cienie są dosyć spore (3g), a ich średnica to około 3 cm, gdzie Inglot/Hean/Kobo to 2,5 cm, a Sleek jedynie 2 cm. Pigmentacja cieni MIYO niczym nie ustępuję produktom wymienionych firm, a czasem nawet je przewyższa...

A dla tych z Was, które nie lubią pojedynczych cieni, które zajmują dużo miejsca w kosmetyczce też znalazłam odpowiednie rozwiązanie. Ja swoje cienie przełożyłam do jednej, magnetycznej palety i teraz mam wszystko w jednym miejscu :) Wykorzystałam tutaj sposób z prostownicą i wszystko poszło gładko.


Podsumowując: świetny produkt w niskiej cenie! :) Ja swoje cienie zamówiłam na stronie ladymakeup.pl i czaję się na kolejne kolory.

Ocena: 10/10
Czy kupię ten produkt ponownie? Tak!

A czy Wy macie już swoje cienie od MIYO? :)

47 komentarzy:

  1. ja wczoraj zamowilam sobie cien vanilla z miyo i puder w komakcie pierre rene, zobaczymy jak sie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja żadnego z w/w cieni nie mam. piękne kolory wybrałas ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam odcien 03 , 12 , 16 oraz paletke Omg ; "View ocean". Uwielbiam ich cienie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że nie tylko ja mam na ich punkcie bzika ;)

      Usuń
  4. rzeczywiście wyglądają pięknie i na powiece także robią wrażenie,
    skoro piszesz,że niczym nie ustępuję Inglot czy Sleek to ja Ci wierzę bo wiesz co piszesz, oglądam Twoje makijaże i robią na mnie ogromne wrażenie, muszę się za nimi rozejrzeć bo cena świetna a kolory niesamowite:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do Sleeka to nawet biją jasne maty na głowę :P W przypadku Sleek kolory te są blade, ciężko jest ich nałożyć tyle, aby ładnie wyglądały na powiece, a przy MIYO nie miałam takiego problemu ;)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź:-)
      Akurat wczoraj wieczorkiem nie miałam jak zajrzeć na Twój blog także dziękuję za zostawioną odpowiedź. Z pewnością poszukam tych cieni:-)
      Pozdrawiam:-)

      Usuń
  5. Pigmentację mają fantastyczną, vanilla bardzo by mi się przydała, akurat brak mi takiego jasnego kolroku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo ciekawy kolorek - nie jest to biel, ani szarość. Coś pomiędzy ;)

      Usuń
  6. Bardzo lubię te cienie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie przepadam za matowymi cieniami, raczej mało ich używam, ale z tej samej serii miałam jeden cień perłowy, jasno złoty i również byłam z niego bardzo zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja uwielbiam maty ;) To w takim razie następnym razem dobiorę też jakąś perłę :)

      Usuń
  8. Rewelacyjna recenzja, skusze się na kolejny zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  9. słyszałam o nich same pozytywne opinie;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolejna osoba, która zachwala te cienie. Muszę się skusić. Dzięki za tą recenzję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę ;) Jeśli coś jest dobre, to warto o tym pisać :))

      Usuń
  11. Mam kilka cieni MIYO ale wiem że muszę mieć jeszcze Temper i Chocolate ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. śliczny makijaż masz:)
    pozdrawiam
    woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszyscy je mają a ja nie:D Piękne są! Jakościowo widać, że extra. Muszę je zakupić któregoś dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To kochana zamawiaj, teraz na ich stronie jest akcja na darmową wysyłkę :P Gdybym miała trochę mniej cieni, to wzięłabym ich więcej :P

      Usuń
  14. Wow pigmentacja boska;) Szkoda, że u mnie nigdzie nie ma miyo a przez internet nie lubię zamawiać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w mieście też niestety ich nie spotkałam ;( Ale polecam wejść na stronę producenta, bo teraz mają akcję na darmową wysyłkę po wpisaniu kodu rabatowego, więc nie musiałabyś dopłacać za koszty dostawy. A na blogach jest mnóstwo swatchy, więc łatwo trafić w odpowiedni odcień ;) Ja zawsze tak robię :P
      Buziaki :*

      Usuń
  15. Super się prezentuje na Twoich oczach , Podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajna paletka , świetne kolory . I jak zawsze świetny makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ile Ty ich masz! Jakie piękne kolorki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszeczkę :P Przydałoby się jeszcze klika sztuk :P

      Usuń
  18. OO dobrze wiedzieć o tych cieniach lD

    OdpowiedzUsuń
  19. Właśnie mam zamiar zakupić kilka wiosennych kolorów. Twoja notka chyba mnie skusiła na kolory MIYO, choć na początku chodziły za mną Heany ale mam wrażenie, że mają mało kolorków ;)
    Dzięki za pomoc ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hean też ma dobre jakościowo cienie - mam kilkanaście wkładów i są na prawdę dobre, podobnie jak MIYO :) Także wybór należy do Ciebie, obie firmy polecam :P

      Usuń
  20. Bardzo ładne kolory za niską cenę! Na pewno kupię chociaż jeden :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Pomimo, ze ladnie sie prezentuja to jakos mnie nie ksuza, jestem wierna fanka Sleekow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjj jeśli chodzi o maty z MIYO (perłowych nie miałam) to biją Sleeki na głowę :P Mam 7 Sleekowych paletek i większość jasnych matów ma kiepską pigmentację, a tutaj przy MIYO jest ona genialna (co widać na przykladzie cienia 04) ;)
      Jeśli będziesz miała możliwość pomacać, to polecam zerknąć na nie. Pozdrawiam! :)

      Usuń
  22. royal moim zdaniem jest najnajnajpiękniejszy :)
    uwielbiam takie kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kiedyś kupiłam taką mini paletkę od nich i bez bazy mogłam je zetrzeć czystym palcem więc tragedia... Na bazie było o wiele lepiej na szczęście ale przez to mam uraz to ich cieni

    OdpowiedzUsuń
  24. U mnie były dostępne te cienie, a teraz już nie ma :/ ja pierdziele :/ A cudowne są i tanie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. A ja wielbię MIYO od zawsze :D Muszę sobie jakieś nowe kolorki kupić ;D Pomimo, że ostatnio bardzo mało sięgam po inne kolory niż beż i brąz ale samo POSIADANIE strasznie mnie cieszy :DD

    OdpowiedzUsuń
  26. Widziałam je chyba w wispolu o ile się nie mylę :) miałam ochotę się na nie skusić ale w końcu zrezygnowałam. Po twojej recenzji na pewno się na nie zdecyduje :) A tak swoją drogą już dawno mnie u cb nie było :/ cieszę się, że znowu zaczęłam czytać twoje posty :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak dla mnie te cienie są super, i w dodatku niska cena. :) Nic tylko kupować ;)
    Zapraszam do mnie: http://snowarskakarolina.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wyrażenie swojej opinii :)