piątek, 14 marca 2014

Moje czasoumilacze - Yankee Candle cz.12

Witajcie!

W ostatnim czasie pogoda nas rozpieszcza, słonko zagląda do pokoju każdego ranka i aż chce się wstać z łóżka i wyjść na zewnątrz. Podczas tych cieplejszych dni sięgałam po owocowe woski Yankee Candle, które dodatkowo umilały mi czas.


W minionym tygodniu w moim kominku często gościły woski Black Cherry oraz Sicilian Lemon. Woski owocowe, słodkawe, jednak zawierają one w sobie kwaskowe nuty, dzięki czemu nie są przesadnie słodkie i nudne. 


Sicilian Lemon - słodkawy, ale jednocześnie nieco kwaskowy, dzięki czemu jest intensywnie orzeźwiający. Wprowadza pozytywny nastrój, a otoczenie wydaje się być świeże i czyste. Jego zapach kojarzy mi się z cytrynową galaretką w proszku - kto z Was jadł ją prosto z torebki, ten wie co mam na myśli ;) Ten mocno orzeźwiający aromat zapewne świetnie sprawdzi się podczas upalnych letnich dni.
Moja ocena: 8/10


Black Cherry - słodkie, mocno dojrzałe soczyste wiśnie i ciemne od intensywnego, letniego słońca. Jednak tej słodyczy towarzyszy również gorycz, kwaskowatość - czyli to, z czym właśnie kojarzy mi się smak wiśni z sadu moich rodziców. Zapach nie zaskakuje dodatkowymi aromatami, które to uwalniałyby się podczas palenia - jest to wosk o jednolitym, przyjemnym zapachu. Warto mieć go w swoich zbiorach.
Moja ocena: 9/10

Polecam zajrzeć Wam na stronę Homedelight.pl, gdyż aktualnie trwa tam czyszczenie magazynu i wiele zapachów możecie kupić w atrakcyjnych cenach ;)

26 komentarzy:

  1. Ten wisienkowy na pewno bym podkradła ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie muszę go dobrze pilnować :D

      Usuń
  2. Żadnego z tych wosków nie wąchałam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja uwielbiam woski ;) Tych jeszcze nie miałam, ale chyba się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wypróbować, może staną się Twoimi ulubieńcami? :)

      Usuń
  4. wiśniowy napewno pieknie pachnie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. A w moim kominku właśnie się pali Bahama Breeze i już go kocham :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mniam, lubię go! :) Widzę, że letnie klimaty u Ciebie :D

      Usuń
  6. black cherry kocham,kocham,kocham!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że Black Cherry ma dużą rzeszę fanek :)

      Usuń
  7. Nie miałam żadnego z nich ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ile Ty tego masz kochana! musisz tonąć w zapachach :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten wiśniowy zapach jest cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Kup mnie, kup mnie! :P
      Też tak czasem mam i nie mam wyjścia, muszę ulec :D

      Usuń
  11. Iv na ile Ci taki jeden wosk starczy? Tzn. pali się jeden kilkukrotnie czy jednorazowo? Jestem w tym temacie zupełnie zielona, a w najbliższym czasie i ja zamierzam zabrać się za Yanke Candle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm na dłuuugo :P Ja nie wkładam całego wosku do kominka, a kruszę jedynie odrobinę. Kiedy wosk się wypali lub mi się znudzi to biorę chusteczkę higieniczną i przystawiam ją do gorącego wosku - chusteczka szybciutko go wchłania, a ja mogę nasypać kolejny zapach ;) Jeden wosk wystarczy Ci na bardzo długo, ja chyba jeszcze żadnego nie wykończyłam w całości (choć fakt, mam ich dosyć sporo) :P

      A na jakie zapachy planujesz się skusić? :)

      Usuń
    2. Hmmm...właśnie zastanwiam się na jakie zapaszki się skuszę :) Na 100% skusze się na: Pink Dragon Fruit, Sicilian Lemon, Pink Sands. A co do reszty o jeszcze nie wiem, może Twoje posty na ich temat mnie skuszą :D Myślę jeszcze o Little Hotties, bo fajne kombinacje zapachowe można robić. A i powiedz mi proszę czy to prawda, ale gdzieś czytałam, że podobnie jak wosków, można używać te samplery z YC do kominków??

      Usuń
    3. O tych samplerach to nie mam pojęcia, bo jeszcze ich nie używałam i też czaję się na ich zakup ;) W sumie można spróbować wrzucić je do kominka, tylko nie wiem czy nie byłyby może mniej intensywne?
      Jeśli zastanawiasz się nad Little Hotties i Yankee Candle to stanowczo radzę skusić się na YC ;) Ja mam z obu firm i powiem Ci szczerze, że już nie pamiętam, kiedy paliłam LH :P YC jednak mają coś w sobie, ich zapach jest naturalniejszy i bardziej do mnie przemawia ;)

      A jakie lubisz zapachy? Kwiatowe, owocowe, świeże, perfumowane? Może będę mogła coś doradzić ;))

      Usuń
    4. Stanowczo owocowe i świeże :D Uwielbiam zapach kokosa, przeróżnych owoców tropikalnych, ale i też lubię słodkie zapachy czekolady, carmelu czy wanilii :)

      Usuń
  12. Ostatnio mam bzika na punkcie wiśniowego zapachu i smaku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie Blach Cherry jest stworzony dla Ciebie! :)

      Usuń
  13. Zapach Black Cherry jest jednym z moich ulubionych ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wyrażenie swojej opinii :)