niedziela, 17 sierpnia 2014

Recenzja: DeBa BIO Vital - Zmiękczający balsam do rąk

Witajcie ;)

Produkty do pielęgnacji skóry dłoni to u mnie ciężki temat. Często wrzucam je do koszyka w sklepie, użyję kilka razy, a później czekają na półce, aż sobie o nich przypomnę. Zawsze są szczere chęci, jednak później przychodzi codzienność i zwyczajnie zapominam o nawilżaniu skóry dłoni. Jednak teraz, kiedy codziennie noszę rękawiczki przez jakieś 6-8 godzin i mam styczność z różnymi chemikaliami, skóra moich dłoni woła o pomoc. Stała się ona sucha i jakaś taka niemiła w dotyku - a twarda woda z pewnością nie ułatwia tutaj sprawy...


Z pomocą pośpieszył im zmiękczający balsam do rąk z DeBa, który powinien być wybawieniem w obecnej sytuacji. Jednak czy rzeczywiście ratuje on sytuację i zniwelował doskwierający mi problem?

Cena: ok 7 zł
Pojemność: 75 ml
Dostępność: drogerie internetowe, czasem Biedronka
Zapach: nagietkowy

Od producenta:
"Balsam do rąk skutecznie pielęgnuje skórę dłoni, nawilża, odżywia, utrzymuje elastyczność skóry i zapewnia jej długotrwałą gładkość i miękkość. Balsam do rąk zawiera naturalne składniki z BIO certyfikatami: wyciąg (ekstrakt) z nagietka, olej ze słodkich migdałów, oliwę z oliwek,witaminę F oraz  D-pantenol".


Moja opinia:
Nie wiem czy pamiętacie, ale zimą recenzowałam Wam brata tego kremu - wersję migdałową (klik), która wręcz podbiła moje serce. Obiecałam sobie wtedy, że jeśli jeszcze spotkam te kremy w Biedrze, to koniecznie kupię drugą wersję tego produktu - nagietkową. I oto jest:


Tradycyjnie zacznę od opisu opakowania: poręczna tubka zamknięta w dodatkowym kartoniku, na którym zawarte zostały wszelkie informacje o składnikach produktu. Opakowanie wykończone zostało zakrętką, pod którą znajdziemy dodatkowe zabezpieczenie - srebrną folię. Tubka wykonana jest z ciekawego tworzywa: możemy ją zginąć i załamywać, a ona nie powróci do swoich poprzednich kształtów. Zdecydowanie ułatwia to wydobywanie produktu pod koniec użytkowania.


Konsystencja tego balsamu jest delikatna, pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że jest odrobinę wodnista. Kosmetyk błyskawicznie wchłania się w skórę dłoni i pozostawia po sobie delikatny, nagietkowy zapach. Początkowo skóra staje się delikatna, mięciutka w dotyku i jakby nawilżona. No właśnie, jakby. Bo po kilku minutach powraca niemiłe uczucie na dłoniach - ponownie stają się one suche i drapiące brrr.... Nie wiem, czy moja skóra obecnie potrzebuje jakiegoś mega cudownego produktu, czy po prostu ten krem nie nadaje się do niczego. Po samej konsystencji wiem, że jego migdałowy brat jest o niebo lepszym produktem i z pewnością lepiej by się sprawdził w obecnej sytuacji. Niestety, tego kosmetyku nie polecę nikomu, nie warto.

Ocena: 2/10
Czy kupię ten produkt ponownie? Nie.

A czy Wy używałyście tego kremu? A może skusiłyście się na migdałową wersję?
Co o nich myślicie?

18 komentarzy:

  1. Szkoda, że się nie sprawdził. Też mam problem z systematycznym nawilżaniem dłoni ale staram się dzielnie walczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie każdy kosmetyk jest naszym przyjacielem

    zapraszam http://iamemilia.blogspot.com/2014/08/zaslubiny-kolezanki.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Też się z nim nie lubię :D A migdała kocham ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dobrze, że nie tylko ja tak mam :P Już myślałam, że może coś z moim kremem jest nie tak :P

      Usuń
  4. jak dobrze że wzięłam tylko wersję migdałową, mimo że nad tą też rozmyślałam !

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, szkoda, że ten zupełnie nie dał rady :( Nie znam ani tego ani migdałowej wersji.

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam migdałowy kremik deba i skończył swoją karierę w koszu, ponieważ za jakimś 3 użyciem odkręciłam wieczko razem z tym dzióbkiem i zostałam z tubką z wielką dziurą :D raczej na żaden już się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko, takie dobry kremik :(( Ja jak migdałowca jeszcze spotkam to na 100% go kupię, ale nie wiem czy będzie mi dane :P

      Usuń
  7. Mówisz, że tak szybko powraca drapanie rąk? Hm, wolałabym ten migdałowy :) pozdrawiam, zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też bardzo lubiłam wersję migdałową, a ta mnie rozczarowała. Myślałam tylko, że mój egzemplarz miał wodnistą konsystencję, ale widzę, że taki jego urok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, zupełnie inny niż ten migdałowy :(

      Usuń
  9. Wersje migdałowa mam w swojej szafce. Piękny posiada zapach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja codziennie smaruję dłonie brzoskwiniową maską Farmony, która dostępna jest raczej w hurtowniach. Dobrze nawilża i dożywia skórę dłoni. Na noc smaruję dłonie grubą warstwą i nakładam bawełniane rękawiczki z Rossmana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo nie słyszałam o niej nigdy...

      Usuń

Dziękuję za wyrażenie swojej opinii :)