wtorek, 14 października 2014

Recenzja: Neutrogena - Skoncentrowany krem do rąk


Czy miałyście kiedyś tak, że skóra Waszych dłoni była strasznie wysuszona, zniszczona i okropnie niemiła w dotyku? Ja tak miałam kilka dobrych tygodni temu, starałam się z tym walczyć przy pomocy różnych kremów i balsamów, ale niestety nie zauważyłam jakiś spektakularnych rezultatów - co najwyżej poprawę na około 30 minut. Później wszystko powracało do pierwotnego stanu. Ale w końcu trafiłam na niego - skoncentrowany krem do rąk z Neutrogeny...

Cena: ok 10-12 zł
Pojemność: 50 ml
Dostępność: Rossmann, Drogerie Natura, Hebe itp

Od producenta:
"Natychmiastowa, trwała ulga nawet dla najbardziej suchych dłoni. Odrobina tej wzbogaconej w glicerynę formuły, przynosi natychmiastową ulgę oraz chroni suche, spierzchnięte dłonie. Nawet w najbardziej surowych warunkach sprawia, że dłonie są bardziej miękkie i gładkie.
Silnie skoncentrowany, bardzo wydajny - wystarcza na ponad 200 zastosowań. Stworzony we współpracy z dermatologami. Testowany dermatologicznie
".


Moja opinia:
Moje dłonie po długich godzinach spędzonych w gumowych rękawiczkach w towarzystwie różnych chemicznych substancji pozostawiały wiele do życzenia - stały się szorstkie, przesuszone i niemiłe w dotyku. Dotychczas nie miałam z nimi większych problemów, zazwyczaj nakładałam na nie kremy wtedy, gdy sobie o nich przypomniałam. Niestety niesprzyjające warunki zmusiły mnie do wzmożenia pielęgnacji skóry dłoni. Przeszłam przez kilka kremów i balsamów do rąk, jednak wybawieniem okazał się krem marki Neutrogena.


Został on zamknięty w niewielkiej, szerokiej tubie z zakręcanym wieczkiem. Tuba wykończona jest niewielkim otworem, z którego łatwo jest wydostać produkt (choć jak dla mnie otwór mógłby być odrobinę szerszy). Krem jest bardzo gęsty i przezroczysty, kojarzy mi się z silikonowymi bazami pod makijaż. Bardzo łatwo rozprowadza się go na skórze, dość szybko się wchłania nie pozostawiając tłustej powłoki, a delikatną, satynową warstewkę. Niewielka jego ilość wystarcza na pokremowanie obu dłoni, dzięki czemu jest on bardzo wydajny i wystarczy na długi czas.


Krem świetnie nawilża i chroni skórę dłoni, a wszelkie suche skórki i zadziorki odchodzą w niepamięć. Po aplikacji tego kremu dłonie stają się mięciutkie i pięknie pachnące - bardzo kobiecym, lekko kwiatowym aromatem. Jest to najlepszy krem, jaki do tej pory trafił w moje łapki i z pewnością będzie moim przyjacielem podczas tegorocznej jesieni i zimy.

Ocena: 10/10
Czy kupię ten produkt ponownie? Tak.

27 komentarzy:

  1. lubię kosmetyki tej firmy:)

    http://velvetbambi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś go miałam, ale za bardzo mi oblepiał dłonie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam bardzo podobnie :). Cieszę się, że nie jestem sama w tej opini!.

      Usuń
    2. To ja zupełnie nie odczuwałam takiego dyskomfortu. Ale jak wiadomo, ile osób i potrzeb tyle opinii :)

      Usuń
  3. Jest to dobra firma ja do stóp jakiś krem miałam gdzieś z tej firmy ;)
    Miło widzieć kogoś z Kielc ;) Pozdrawiam :* Ja mieszkam niedaleko Kielc ;)
    Zapraszam do mnie na bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również jestem z okolic Kielc :) Im nas więcej tym raźniej :)

      Usuń
  4. Używam! Jestem bardzo zadowolona. Kupuje wlasnie w okresie jesiennym
    Gdy powoli zbliża sie zima, a wówczas moje rece zamieniają sie w papier ścierny!

    OdpowiedzUsuń
  5. ja używam z avony planet spa z masłem shea Pozdrawiam! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy go nie miałam, ale to masło shea ciekawie brzmi :D

      Usuń
  6. Miałam ten krem i faktycznie był bardzo dobry, miło go wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam go kiedyś i sprawdzał się rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. z tej serii nie miałam kremu, ale na zimę chyba się w taki zaopatrzę.

    OdpowiedzUsuń
  9. skoro tak wysoko go oceniłaś, w ciągu zimy na pewno g wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) Jak będziemy miały okazję się spotkać to Ci go pokażę i sama zobaczysz :D

      Usuń
  10. nie skusiłam się jeszcze na krem z Neutrogeny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam ten krem do rąk kiedyś, dawno temu, miałam względem niego wysokie oczekiwania, którym nie sprostał. Wolę zwykłe kremy z mocznikiem, dają w moim przypadku lepszy efekt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj, szkoda że się nie spisał. Ważne, że znalazłaś taki, który odpowiada Twoim potrzebom :)

      Usuń
  12. tego kremu akurat nie miałam ale moim ulubieńcem do zadań specjalnych jest Garnier SOS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z kolei nie miałam tak zachwalanego Garniera :P Ale może na zimę się skuszę i wypróbuję :)

      Usuń
  13. Taki krem by mi się przydał na okres jesienno zimowy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Znam znam, uwielbiam kremy z Neutrogeny. Z resztą to jedne z nielicznych, które dzialaja na moje mega wysuszone dlonie ;( pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja go jeszcze nie używałam, ale moja mama bardzo lubi kremy z Neutrogeny :)

    A kochana miałam Ci powiedzieć jak pachnie Blueberry w słoiku od Yankee Candle :D Dzisiaj odebrałam ze sklepu i jest prześliczny, słodki, owocowy, jagodowy. Myślałam, że będzie miał jakąś ciastkową nutę ale nie. Chociaż gdyby i miał w sobie taką nutę właśnie, to też by mi się podobał, bo co jak co, ale ciastkowe zapachy od Yankee lubię bardzo. Wręcz identyczny do świecy Kringle Candle o tym samym zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko, narobiłaś mi ochoty teraz! Jeszcze bardziej załączyło mi się chciejstwo na tą świecę :) Albo chociaż wosk, może uda mi się upolować (ale nigdzie go jeszcze nie widziałam) :P

      Usuń
  16. Używam go już od kilku lat, to mój must have :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Słyszałam że jest bardzo fajny

    OdpowiedzUsuń
  18. mój top of the top, uwielbiam ten kremik :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wyrażenie swojej opinii :)