piątek, 17 października 2014

Recenzja: Unia - Alantan Dermoline lekki krem z alantoniną i d-pantenolem 5%


Kilka dobrych miesięcy temu lekki krem Alantan Dermoline zdobył sporą popularność w blogosferze. Nawet u mnie miał on swoje 5 minut, gdyż mogłyście zobaczyć go w ulubieńcach marca. Teraz kończę drugą tubkę tego kremu, minęło już troszkę czasu od pierwszego zauroczenia i mogę podejść do niego z dystansem, na spokojnie. Dlatego dziś chciałabym zaprosić Was na recenzję tego lekkiego kremu.

Cena: 8-10 zł
Pojemność: 50g
Zapach: bezzapachowy
Dostępność: apteki

Od producenta:
"Alantan Dermoline lekki krem z 5% zawartością d-pantenolu to kosmetyk do codziennej pielęgnacji skóry niemowląt, dzieci i dorosłych. Łagodzi podrażnienia skóry, wspomagając procesy jej regeneracji. Kosmetyk polecany do pielęgnacji delikatnej skóry całego ciała, szczególnie do skóry twarzy. Idealnie nawilża wysuszoną i skłonną do podrażnień skórę, przynosząc jej ulgę i ukojenie".


Moja opinia:
Krem otrzymujemy zapakowany w kartonowe pudełeczko, w którym ukryta jest poręczna i miękka tuba o pojemności 50g. Opakowanie jest nieprzezroczyste, więc nie mamy możliwości kontrolowania, ile dokładnie produktu nam pozostało, jednak do się to wyczuć "wagowo". Taki rodzaj opakowania umożliwia rozcięcie go pod koniec użytkowania i wykorzystania kosmetyku "na maksa". 


Jak sama nazwa wskazuje, krem posiada lekką, delikatną konsystencję, łatwo się rozsmarowuje i szybko wchłania. Skóra pozostaje delikatna i gładka. Jest to idealne rozwiązanie dla osób, które nie mają zbyt wiele czasu do wyjścia, a chcą szybko zrobić sobie makijaż. Po około 1-2 minutach nie ma po nim śladu na twarzy i można zabrać się za nakładanie podkładu. Krem jest bezzapachowy i dobrze nawilża skórę, niestety nie zauważyłam przyspieszenia gojenia się wyprysków itp. 

Początkowo byłam nim wręcz zachwycona: nawilżał, nie blokował porów i ekstremalnie szybko się wchłaniał, a do tego mało kosztował - czego chcieć więcej? Niestety nie zawsze było tak kolorowo - już na początku drugiego opakowania zdarzało się, że odczuwałam niedosyt co do poziomu nawilżenia, a moja mieszana skóra potrzebowała czegoś więcej (używałam tego kremu na dzień i na noc). Dlatego musiałam ratować się innymi kremami, lub trwać w tej niekoniecznie komfortowej sytuacji.


Na zakończenie mogę powiedzieć, iż jest to świetny krem, idealny na dzień dla osób, które są posiadaczami normalnej, mieszanej bądź tłustej cery. W przypadku cer suchych poziom nawilżenia może być zbyt niski. Na noc polecałabym jednak coś mocniejszego, silniej nawilżającego.

Ocena: 8/10
Czy kupię ten kosmetyk ponownie? Zapewne tak, jako krem na dzień jest niezastąpiony.

26 komentarzy:

  1. Chciałam go kupić to jak na złość nie było go w żadnej aptece... Jak wykończę zapasy chętnie spróbuję na własnej skórze o co tyle krzyku w sieci :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, warto wypróbować samemu, tym bardziej, że jest to taniuśki produkt :D Może okaże się Twoim ulubieńcem i nie będziesz mogła bez niego żyć? :P

      Usuń
  2. ja mam alantan, ale maść, uzywam na noc bo jest mega mega tłusta

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mojej bardzo suchej cery prawdopodobnie okazałby się zbyt słaby. Niestety każda cera lubi co innego ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo go lubiłam ale odstawiłam na rzecz innego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A cóż takiego skradło Twoje serce? ;)

      Usuń
  5. Kiedyś go miałam, ale nie pamiętam, czy byłam z niego zadowolona...

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę go kupić, od dawna zamierzałam go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wypróbować ;) Za takie pieniążki można sobie pozwolić i samemu wyrobić sobie zdanie :D

      Usuń
  7. nie znam, ale chętnie go poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten krem niejednokrotnie ratuje mi życie i twarz :)
    Na moim blogu, specjalnie dla obserwatorów - starszego grona oraz tych zupełnie nowych - pojawił się konkurs, w którym do wygrania są buty Ugg Australia w wybranym kolorze. Mam nadzieję, że spodoba Ci się mój pomysł i weźmiesz udział :-) Pozdrawiam, Michalina.

    OdpowiedzUsuń
  9. aż dziwne, że o nim nie słyszałam wcześniej... :) obawiam się, że teraz, po wysuszeniu przez Ziaję, nie poradziłby sobie z moją suchą miejscami cerą..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście mógłby nie podołać. Ale Alantan Dermoline ma półtłustą siostrę, którą aktualnie testuje i powiem Ci, że daje rade :)

      Usuń
  10. nie słyszałam o nim, ale może być fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam mieszana, więc u mnie jest ok, ale stonowałam tylko raz u kogoś ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja na niego nie mogę trafić raz wysłałam tatę do sklepu to dali mu maść Alantan :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe ja swój kupiłam w Super-Pharm i kosztował bodajże 9,99zł, a podobno można kupić go jeszcze taniej :D

      Usuń
  13. Moja mama miała chyba taki ale w różowej tubce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo możliwe, różowy to wersja półtłusta, którą obecnie testuję :D
      I jak, mama była zadowolona?? :)

      Usuń
  14. Mysle, ze sprawdzi sie jak najbardziej. Lubie tubki bo jak to napisalas, mozna je rozcinac i wydobywac krem w calej objetosci :D :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawi mnie konsystencja tego kremu, bo lubie bardzo lekkie konsystencje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie powinien się sprawdzić w Twojej kosmetyczce :)

      Usuń
  16. Słyszałam co-nie-co o nim, lecz nie miałam okazji go nabyć. Może innym razem się skuszę! ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. również używam go na dzień i pod makijaż, ale na noc faktycznie wolę coś treściwszego:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wyrażenie swojej opinii :)