środa, 12 listopada 2014

Recenzja: AA - Balsam do ciała pod prysznic Głębokie Odżywienie


"Nie mam czasu!", "Teraz nie, może później", Nie teraz, nie zdążę!" Jak często powtarzasz te słowa? Bo ja w ostatnim czasie bardzo często i ciągle brakuje mi czasu na wiele czynności, które normalnie wykonywałam. Właśnie takim osobą naprzeciw wyszła firma AA, która już dobrych kilka miesięcy temu wypuściła balsam pod prysznic - po to, abyśmy mogły zaoszczędzić odrobinę czasu, ale nie kosztem naszej skóry. Tylko czy to naprawdę działa?

Cena: ok 16 zł
Pojemność: 400ml
Dostępność: drogerie, markety

Od producenta:
"Żyjesz w ciągłym biegu? Teraz już nie musisz czekać aż balsam się wchłonie. Specjalnie dla Ciebie stworzono ultranowoczesną, multifunkcyjną formułę balsamu do stosowania już pod prysznicem. Oszczędzasz czas, a jednocześnie Twoja skóra jest zadbana, wygląda zdrowo i promiennie. Piękna skóra to wszak marzenie każdej z nas! 
Balsam do ciała pod prysznic GŁĘBOKIE ODŻYWIENIE został wzbogacony o prawdziwy eliksir piękna – drogocenny olej arganowy, który intensywnie regeneruje skórę, zachowując jej młody i olśniewający wygląd na dłużej".



Moja opinia:
Na ten balsam skusiłam się jakieś pół roku temu podczas promocji w Super-Pharm. Wiele czytałam o podobnym balsamie z Nivea i nabrałam ochoty na tego typu kosmetyk. Opakowanie balsamu AA jest duże, bo aż 400ml, jednak bardzo poręczne. Zamknięcie na klik nie sprawiało mi żadnych trudności z otwieraniem - trzyma bardzo dobrze, jednak paznokci sobie przy nim nie połamałam :P 

Sam balsam ma biały kolor, a jego konsystencja jest średniogęsta. Nie spływa i łatwo się go aplikuje na skórę, jest bardzo kremowy i rozsmarowywanie go po skórze to czysta przyjemność. Balsam bardzo ładnie pachnie, tak delikatnie i kobieco.


Efekty? Skóra jest nawilżona, gładka i miękka w dotyku. Niestety nie jest to głębokie nawilżenie i chyba nawet takiego nawilżenia od niego nie oczekiwałam. Bo czego można spodziewać się po kosmetyku, który po chwili spłuczemy ze skóry wodą? Dla zabieganych osób jest to idealny kosmetyk, który zadba o kondycję skóry, jednak u mnie na dłuższą metę nie zdałby egzaminu. Raz na jakiś czas - tak, do regularnego stosowania - niestety nie. O tym, że mojego serca nie podbił świadczy przede wszystkim fakt, że do dnia dzisiejszego zużyłam dopiero połowę opakowania - co na okres pół roku jest mizernym wynikiem ;) 

Poza tym balsam ten nie uczulił mojej skóry, ani nie spowodował innych dziwnych rzeczy. Podsumowując, rewolucji w mojej łazience nie będzie i masła oraz klasyczne balsamy nie wylecą z hukiem do kosza ;)

Ocena: 6/10
Czy kupię ten produkt ponownie? Nie wiem.

9 komentarzy:

  1. jak było boom na ten balsam pod prysznic od nivea to pomyślałam, że to coś w 100% dla mnie, bo tak jak piszesz zawsze mam jakąś wymówkę od normalnego balsamowania, ale jednak nie odpowiada mi ta formuła, bo niewiele daje, a kosztuje całkiem sporo ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie najlepiej sprawdza się balsam pod prysznic z Eveline, uwielbiam jego zapach <3

    OdpowiedzUsuń
  3. oj jak ja nie lubię się balsamować po kąpieli :D jak wyszły te różne balsamy pod prysznic na rynek ro bardzo się cieszyłam, ze to w końcu coś dla mnie, ale niestety do tej pory nie udało mi się znaleźć takiego który rzeczywiście by się sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
  4. widzę, że nie tylko Nivea ma tego typu kosmetyki. Miałam kiedyś próbkę takiego balsamu od Nivea i średnio mnie przekonał. Aczkolwiek moze ten lepiej by zadziałał :)

    OdpowiedzUsuń
  5. na razie spotkałam się z tym kosmetykiem jedynie w gazetach, ale nie wiem czy zdecyduję się na zakup ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Tego nie znam, teraz mam waniliowy balsam z Balea <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja teraz stawiam na duża dawkę nawilżenia, dlatego sięgam co wieczór po mazidelka do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam ten balsam, dosć dobrze się spisywał. Ale jednak wolę go w tradycyjnej wersji :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wyrażenie swojej opinii :)