poniedziałek, 8 grudnia 2014

Recenzja: Batiste - Suchy szampon do włosów ciemnych (Dark & deep brown)


Chyba każda kobieta miała w swoim życiu choć raz sytuację, gdy wstała rano, spojrzała w lustro i przeraziła się stanem swoich włosów. Wieczorem wszystko było ładnie pięknie, a rano włosy oklapnięte, przetłuszczone i ogólnie "ble". Wtedy mamy dylemat - czy myć włosy i szybko suszyć je suszarką, czy wyjść z tym "czymś" na głowie. Jednak poza tymi dwiema opcjami istnieje jeszcze jedna, trzecia - odświeżyć włosy za pomocą suchego szamponu i właśnie o tym wynalazku chciałabym dziś co nieco napisać.

Cena: ok 16 zł
Pojemność: 200 ml
Dostępność: Douglas, drogerie internetowe, allegro

Od producenta:
"Batiste z odrobiną pigmentu nie tylko odświeża fryzurę i zwiększa objętość, ale również wzmacnia kolor, pomaga ukryć ślady siwizny i odrosty. Wypróbuj wersję dobraną kolorystycznie do swojego odcienia włosów - Batiste Light został stworzony dla blondynek, Medium dla szatynek, a Dark dla brunetek". 


Moja opinia:
Nigdy nie byłam zwolenniczką suchych szamponów - zawsze powtarzałam, że lepiej jest umyć włosy tradycyjnym szamponem i oczywiście nadal tak uważam. Jednak są czasem takie sytuacje, że musimy szybko wyjść z domu i wyglądać jak człowiek. Moje włosy po tradycyjnym myciu wytrzymują jakieś 2 dni, jednak czasem już drugiego dnia rano nie wyglądają zbyt ciekawie i w takich sytuacjach ratuję się suchym szamponem.


Suchy szampon Batiste zamknięty został w dużej butli z atomizerem, która ozdobiona została miłą dla oka grafiką. Sam szampon jest koloru ciemnobrązowego i idealnie sprawdza się na moich włosach. Nie barwi ich na biało, co często ma miejsce przy zwykłych suchych szamponach. Batiste świetnie odświeża włosy, podnosi je u nasady i dodaje objętości. Niestety kosztem takiego efektu są zmatowione włosy u nasady - jednak z dwojga złego wolę matowe włosy niż przetłuszczone :P


Sam produkt jest wydajny i mi taka butla wystarczyła na ponad rok używania. Szampon stosowałam tylko w awaryjnych wypadkach, gdy z włosami nie dało się nic zrobić, a nie miałam czasu na tradycyjne mycie. Polecam każdej z Was zakupienie tego typu szamponu, bo w sytuacjach awaryjnych może okazać się wybawieniem. 

Jeśli nie miałyście jeszcze styczności z tego typu produktem to koniecznie zacznijcie od wersji z pigmentem: dla blondynek, brunetek czy szatynek. Pozwoli Wam to uniknąć białego nalotu na włosach i nie zniechęcicie się po pierwszym użyciu do suchych szamponów ;)

Ocena: 9/10
Czy kupię ten produkt ponownie? Tak

22 komentarze:

  1. Mam ale zwykły suchy szampon z Batiste, a więc pora zakupić odpowiedni z pigmentem. Dziękuję za radę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. obecnie używam szamponów z Isany, tych z Batiste też próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja używam zwykłego Batiste i nie wyobrażam sobie teraz by go zabrakło

    OdpowiedzUsuń
  4. Do tej pory dawałam radę bez suchych szamponów, ale chyba w końcu się na jakiś zdecyduję i zobaczę co to za wynalazek ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem zaskoczona kolorem, ale przynajmniej nie bieli włosów:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę wypróbować tą wersję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawi mnie ta wersja,bo Original bieli :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę zakupić wersję dla brunetek, bo wszystkie suche szampony strasznie barwią mi włosy ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam na niego ochotę, choć wydaje mi się, że kolorek może być dla mnie za ciemny, a za to biały osad widać bardzo :P

    OdpowiedzUsuń
  10. ja w sumie mam kokosowy i nie narzekam :D troche rozjasnia mi wllosy i uwydatnia odrosty ale da sie przezyc :D przy okazji zapach ma cudowny :3

    OdpowiedzUsuń
  11. a ja planuję zakupić wersję dla blondynek ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też musiałabym wersję do jasnych włosów - jednak boję się tego typu produktów :]

    OdpowiedzUsuń
  13. No właśnie ja miałam taki z białym nalotem i bardzo mnie to zniechęciło

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam na niego chrapkę, ciekawe czy jest dostepny w hebe.

    OdpowiedzUsuń
  15. jak zawsze świetny post

    - http://laninatosia.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  16. wstyd.. nie miałam jeszcze żadnego Batiste ;D

    zostałaś nominowana do Liebster Awdard http://joanna-giovanna.blogspot.com/2014/12/liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię wersję XXL Volume, ale niestety pozostawia biały nalot... Dlatego kolejnym zakupem będzie właśnie ta wersja. ;]

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja używam szamponu suchego od święta, jak już na prawdę nie mam czasu żeby umyć głowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. u mnie sprawdza się tak pół na pół:D

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy nie próbowałam, ale warto wiedzieć w razie "awarii" po co sięgnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam suche szampony Batiste, choć tych z pigmentem jeszcze nie miała.
    Ale pewnie i tak kiedyś wypróbuję dla blondynek ten.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wyrażenie swojej opinii :)