piątek, 31 stycznia 2014

Moje czasoumilacze - Yankee Candle cz.10

Witajcie :)

Jak wczoraj informowałam Was na Facebooku, zaliczyłam sesję (przed sesją) i w ten oto cudowny sposób mam aż 3 tygodnie wolnego. Czas ten planuję poświęcić na wypoczynek (ojj po tych ciężkich ostatnich tygodniach należy mi się choć odrobina wypoczynku), jak i aktywne blogowanie :) Chciałabym wrócić do regularnego dodawania postów i mam nadzieję, że mi się to uda. Szykuje się sporo recenzji, makijaży i wiele, wiele innych. Powracam z masą pomysłów i mam nadzieję, że będziecie do mnie zaglądać :)


Dziś przyszedł czas na kolejny wpis z serii "czasoumilacze", czyli kilka słów o pięknych aromatach, które umilą nam te zimowe, chłodne wieczory. Tym razem kilka słów na temat moich ostatnich dwóch wosków Yankee Candle z serii Simply Home: Cherry Vanilla oraz Vanilla Frosting. Moje poprzednie recenzje dotyczące wosków z tej linii znajdziecie tutaj.

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Lekcja makijażu: pomarańcz i zieleń

Witajcie :* 

Zima nie rozpieszcza, mróz za oknem przeraża, a ja muszę się uczyć na kolejne zaliczenie. Na szczęście z dzisiejszego testu wpadła mi piąteczka, więc jeden przedmiot mniej ;) Styczeń - bardzo źle mi się kojarzy przez zimę, sesję... ale to już ostatni rok wkuwania :D

Dziś mam dla Was makijaż krok po kroku - może być to propozycja zarówno na dzień, jak i na wieczór. Ja lubię takie kolorowe połączenia w dziennym makijażu i moi znajomi często mnie taką widzą :P

Nadal nie odpuszczam i morduję nowe wkłady cieni z Hean - jeszcze niejeden makijaż tu zobaczycie z wykorzystaniem tych właśnie kosmetyków. Przy opisie krok po kroku napisałam Wam, których dokładnie cieni użyłam w danym momencie ;)

Najpierw jednak małe zbliżenie na oko:


piątek, 24 stycznia 2014

Dzienny makijaż z Hean

Witajcie kochani :*

Tydzień temu pokazywałam Wam moje zakupy, które poczyniłam w sklepie internetowym Hean, a dziś przychodzę do Was z pierwszym makijażem z wykorzystaniem nowych kosmetyków.

W tym tygodniu intensywnie używałam tych kosmetyków i przygotowałam dla Was dwa makijaże. Niestety w przyszłym tygodniu czekają mnie dwa ciężkie zaliczenia, ale trzymajcie za mnie kciuki! :* Jeśli wszystko dobrze pójdzie, to za tydzień będę miała ferie :P

Ale przejdę już do tematu postu. Moja dzisiejsza propozycja jest idealna na dzień i ładnie podkreśli oko. Kolor na dolnej powiece dodaje spojrzeniu świeżości - taki powiew wiosny ;)




sobota, 18 stycznia 2014

Nowości kosmetyczne z Hean

Witajcie :*

Okres "przedsesyjny" na uczelni w pełni. Ciągle zaliczenia, projekty, nauka, nauka i nauka ;( Jednak w przerwie pomiędzy nauką, a pisaniem projektów postanowiłam się nieco odstresować i poczyniłam zamówienie w Hean :) 

Firma ta od dawna kusi cudownymi cieniami, a odkąd zobaczyłam dużo nowych kolorów w ofercie sklepu od razu załączyło mi się chciejstwo. To zamówienie było tylko kwestią czasu... :P


Jak widzicie zaszalałam z cieniami, o których wspominałam na początku postu. Zacznę może jednak od pozostałych kosmetyków, a do cieni przejdę na sam koniec ;) Do mojego koszyka powędrowały:
*próbka podkładu Matte Touch (mam ten podkład w wersji pełnowymiarowej w najjaśniejszym odcieniu i chciałam sprawdzić jak ma się do niego odcień #1 pastelowy),
*pomadka Vitamin Coctail #75 Raspberry,
*próbka pomadki Vitamin Coctail #322 Papaya,
*8 cieni wkładów do paletki.
Do zamówienia dostałam biały lakier z serii I Love Hean oraz pełnowymiarowy tester pomadki Vitamin Coctail Intense (niestety nie jest to mój kolor).

piątek, 10 stycznia 2014

Moje czasoumilacze - Yankee Candle cz.9

Witajcie :*

Podczas mojej małej nieobecności nie próżnowałam - poznawałam kolejne zapachy wosków YC ku uciesze moich domowników. Ten okres świąteczno-sylwestrowy był bardzo aromatyczny i nastrojowy. 


Dziś opiszę dwa zapachy, które dołączyły do grona moich ulubieńców. Zapachy te pochodzą z linii Simply Home od Yankee Candle, a mowa o Rainwashed Berry i White Linen & Lace . Znacie już moje zdanie o Pink Honeysuckle, Merry Berry oraz Darling Clementine, a teraz opowiem Wam co nieco o tych dwóch przyjemniaczkach. Gotowi na zanurzenie się w zapachach? :)

środa, 8 stycznia 2014

Recenzja: Synergen - krem do mycia skóry zanieczyszczonej

Jak dawno tutaj nie było kosmetycznej recenzji - aż mi wstyd :P Ale biorę się za nadrabianie zaległości i dziś napiszę kilka słów o kremie do mycia skóry zanieczyszczonej od Synergen. Ja swój produkt kupiłam na majowej promocji -40% zupełnie przypadkiem - stwierdziłam, że za takie małe pieniądze warto zaryzykować i spróbować czegoś nowego.

Cena: ok 7-8 zł
Pojemność: 150ml
Zapach: przyjemny, świeży
Gdzie kupić? Sieć Rossmann


Od producenta:
"Krem do mycia skóry delikatnie usuwa obumarłe fragmenty naskórka oraz zbędny tłuszcz. Skóra zostaje uwolniona od brudu i zanieczyszczeń. Przy regularnym stosowaniu tej specjalnej formuły składników, zawierającej kwas salicylowy zapobiegasz tworzeniu się drażniących pryszczy i wągrów. Formuła bez mydła zatrzymuje wilgoć w Twojej skórze. Twoja skóra jest wypielęgnowana a jej struktura poprawia się. Krem nie zawiera mydła, oczyszcza głęboko, nie zawiera parabenów. Tolerancja na skórę potwierdzona dermatologicznie".

wtorek, 7 stycznia 2014

Makijaż w brązach z niebieską kreską



Witajcie :*

Wiem, wiem... długo mnie tu nie było ;( Troszkę przedłużyła mi się ta świąteczna przerwa, ale wracam do Was z głową pełną pomysłów ;)

Najpierw świąteczne przygotowania, porządki, gotowanie. Później świętowanie i spędzanie czasu z rodzinką. W tak zwanym międzyczasie miałam sporo załatwień na głowie i tak oto zleciały te dwa tygodnie - nawet nie wiem kiedy. A tu trzeba wracać na uczelnię i co najgorsze,, zaczną się zaliczenia ;(

Ale po tak długiej przerwie trzeba pisać o rzeczach miłych, więc pokazuję Wam mój zaległy makijaż. Makijaż zwykły w brązach, ale z dodatkiem niebieskiej kreski na dolnej powiece. Polecam go jako odskocznię od zwykłego, dziennego makijażu :)