środa, 14 stycznia 2015

Lekcja makijażu: Karnawałowy fiolet z granatem


Czas studniówek i imprez karnawałowych w pełni. Dziś przygotowałam dla Was propozycję makijażu imprezowego z odrobiną błysku. Makijaż utrzymany w chłodnych odcieniach fioletu i granatu sprawdzi się przy każdym kolorze tęczówki. Zapraszam na instrukcję krok po kroku - w dalszej części postu dowiesz się również jakich kosmetyków użyłam do stworzenia tego makijażu.

1. Na całą powiekę nakładam matową bazę pod cienie (Zoeva). Rozprowadzam niewielką ilość pudru nad załamaniem powieki - ułatwi to rozcieranie cieni.
2. Zewnętrzny kącik podkreślam granatowym cieniem z drobinkami i rozcieram go w kierunku środka powieki (Hean #871)
3. Na środek powieki nakładam matowy, fioletowy cień (mySecret #515) i zacieram granice z granatowym cieniem.


4. Wewnętrzny kącik powieki rozjaśniam białym, matowym cieniem (Kobo #101). 
5. Na środek powieki nakładam żel do brokatu (Kryolan), a na niego aplikuję fioletowy, iskrzący pyłek (Born Pretty Store #13). 
6. Żelowym eyelinerem maluję delikatną kreskę i wyciągam ją ku górze w zewnętrznym kąciku (Maybelline). 


7. Granatowym cieniem zaznaczam zewnętrzną część dolnej powieki.
8. Na pozostałą część dolnej powieki nakładam matowy, kobaltowy cień (Hean #815).
9. Wewnętrzny kącik podkreślam białym matem.


10. Na linię wodną nakładam białą kredkę (NYX), tuszuję rzęsy (mySecret). Gotowe :)


Na twarz nałożyłam kultowy już podkład Revlon Colorstay rozjaśniony białym podkładem z MUR. Niedoskonałości zakamuflowałam ulubionym korektorem Catrice. Podkład przypudrowałam pudrem mineralnym z Marizy. Twarz wymodelowałam bronzerem z Kobo, policzki podkreśliłam różem z Bron Pretty Store w odcieniu 01, a odrobiny blasku dodałam sobie rozświetlaczem PeggySage w odcieniu Mirabelle. Natomiast brwi podkreśliłam przy pomocy trwałego cienia Maybelline Color Tatto w kolorze 040 Permanent Taupe i utrwaliłam brązowym stylizatorem z Miyo


Na usta nałożyłam trzy odcienie pomadek z paletki Sleek Ballet: na zewnętrznej części najciemniejszy Plie, następnie Pirouette, a na sam środek ust powędrował Swan Lake. Totalnie matowo i naturalnie ;)



18 komentarzy:

  1. Pięknie ! Zresztą jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękny makijaż :) Bardzo Ci w nim ładnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne kolory ! uwielbiam fiolety :)

    OdpowiedzUsuń
  4. cudo:) we fioletach czuję się chyba najlepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  5. no jak ładnie :) uwielbiam taką kolorystykę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jak ja uwielbiam te brokatowe makijaze :333

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny makijaż, osobiście nie ubóstwiam fioletu, ale w twoim wykonaniu, urzekł mnie na nowo :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny blog fajnie piszesz

    - http://laninatosia.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wyrażenie swojej opinii :)