wtorek, 27 stycznia 2015

Recenzja: Hean - Peeling do ciała Owocowe Spa (Jagoda Acai i Wiśnia Japońska)


Zimą często zapominamy o dbaniu o skórę całego ciała: nóg, brzucha czy rąk. Bo po co, skoro i tak te części ciała skrywamy pod grubymi swetrami czy spodniami i pokażemy je światu dopiero w okolicach kwietnia-maja? Niestety jest to popularne myślenie wśród wielu kobiet, które nie wpływa zbyt korzystnie na kondycję skóry. Warto pamiętać o odpowiedniej pielęgnacji, złuszczaniu oraz nawilżaniu skóry nie tylko latem. Stwórzmy sobie czasem kącik wyłącznie dla nas, takie małe, domowe SPA - dla ciała i samych siebie...


Jednym z kosmetyków, które pozwala mi stworzyć domowy kącik urodowy i odprężyć się jest peeling do ciała Hean z Jagodą Acai oraz Wiśnią Japońską. Jeśli zaglądacie do mnie od dłuższego czasu to wiecie, że jestem fanką poprzednich dwóch peelingów (solankowego i cukrowego) tej marki i gdy tylko dowiedziałam się o tej fioletowej nowości postanowiłam jak najszybciej ją wypróbować. Peeling ten można zakupić w popularnych drogeriach, np. w Rossmannie lub w Naturze oraz na stronie producenta. Kosztuje on około 10zł, a jego pojemność to 200ml.


Jeżeli chodzi o opakowanie, to wykonane jest ono z miękkiego, elastycznego plastiku w kształcie tuby, którym łatwo manewruje się w rękach i wydobywa kosmetyk na zewnątrz. Jest ono lekkie i nie obciąża nam dodatkowo bagażu w przypadku podróży, za co daję mu pierwszy plusik. Kolejną zaletą tego produktu jest jego zapach. Piękny, owocowy, lekko słodkawy i bardzo naturalny. Zdecydowanie bije swoich poprzedników na głowę i wysuwa się na prowadzenie. 


Co do konsystencji to jest ona podobna do tej z żółtej wersji - posiada widoczne drobiny złuszczające oraz niebieskie granulki. Peeling jest gęsty i średnio-ostry, bardzo dobrze złuszcza naskórek, przy czym nie podrażnia skóry i nie wywołuje bólu. Porównując siłę tarcia do poprzedników odnoszę wrażenie, że jest on najdelikatniejszy z całej trójki. 

Peeling ten stał się w ostatnim czasie jednym z moich ulubionych i sięgam po niego najczęściej. A jego zapach poprawia mi humor w sekundzie - po kąpieli wychodzę naładowana pozytywną energią i odprężona :) 

A czy Wy dbacie o swoją skórę w okresie jesienno-zimowym? 
Po jakie kosmetyki sięgacie w tym okresie najchętniej?


16 komentarzy:

  1. Widziałam te peelingi w Rossmannie, ale jakoś nie przykuły mojej uwagi. Będę musiała bliżej im się przyjrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajną ma barwę i te drobinki :]

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki różowiutki :D
    Ja peelingi uwieeelbiam, używam ich czy to lato czy zima :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Kupię, żeby poczuć zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiedziałam, że maja peelingi w swoejj ofercie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie dziś użyłam go po raz pierwszy i już mega mi się podoba, szczególnie zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam jeszcze żadnego peelingu Hean, choć wciąż siedzą mi gdzieś w głowie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ooo fajny, ja kupiłam mamie ten żółty :)

    OdpowiedzUsuń
  9. już pare razy prawie sie skusiłam ale teraz juz nie odpuszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. domowe spa? o tak.. przydałoby sie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Kilka razy miałam kupić, ale zawsze wybierałam sprawdzoną farmonę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Prześliczny blog zapraszam na mój nowy post i zapraszam do obserwowania .

    - http://laninatosia.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam jeszcze styczności z kosmetykami marki Hean, ale myślę, że z peelingiem bym się polubiła, pewnie przez ten zapach :D

    OdpowiedzUsuń
  14. wygląda zachęcająco ;) nie wiedziałam że Hean ma takie kosmetyki

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wyrażenie swojej opinii :)