niedziela, 1 marca 2015

Blogowe wyzwanie - Luty 2015 - Podsumowanie


Wczoraj dobiegło końca blogowe wyzwanie na miesiąc luty. Dla niewtajemniczonych - podjęłam się publikowania postów codziennie, przez 28 dni. Nie powiem, łatwo nie było, czasem brakowało pomysłów i pojawiała się pustka w głowie, jednak starałam się z nią walczyć i mam nadzieję, że nie nudziłyście się zaglądając tutaj przez ostatni miesiąc. Zapraszam na podsumowanie wpisów z ostatnich tygodni.

Niestety zdarzyła mi się jedna wpadka, w ubiegłym tygodniu. Jednego dnia nie pojawił się post, który swoją drogą był napisany, a ja zapomniałam go opublikować :P A że do internetu nie miałam dostępu to stało się jak się stało - mam nadzieję, że wyzwaniowe dziewczyny mi wybaczą i przymkną na to oko :P Ale tak to jest jak gania się po salonach i szuka wymarzonej sukni ślubnej :)

W wyzwaniu udział wzięły również:

A teraz przejdę już do podsumowania ostatnich postów.



Największe grono wpisów w lutym stanowiły recenzje kosmetyczne. Podzieliłam się z Wami moimi opiniami na temat wielu kosmetyków do pielęgnacji ciała i twarzy, jak również kolorówki. Jeśli chcecie zerknąć jakie kosmetyki oceniłam w przeciągu ostatnich 28 dni to zajrzyjcie tutaj.


W ostatnim czasie zaprezentowałam Wam również kilka kosmetyków kolorowych - pokazałam Wam jak prezentują się w rzeczywistości, a także jak wyglądają na skórze. Pod obiektyw aparatu trafiły: paleta pomadek Sleek Ballet, paleta cieni Makeup Revolution Death By Chocolate, a także bronzery Kobo Nubian Desert oraz Sahara Sand.


Na blogu nie brakowało również postów na temat mojego manicure. Było różnokolorowo: pojawiło się złoto, śliwka, jak również pudrowy róż oraz białe stemple na jasnym, pastelowym tle. Nie zabrakło też miejsca dla hybryd - w lutym na moich paznokciach królowały odcienie niebieskiego. A dla tych, którzy chcieliby nieco zagłębić się w temat hybrydek pojawił się również wpis na temat ich zdejmowania.


W lutym pojawiły się również trzy wpisy na temat moich pachnących czasoumilaczy. Pod lupę wzięłam woski z Yankee Candle: Amber Moon, Silver Birch, Icicles, French Lavender oraz Cranberry Ice. Na blogu znalazło się również troszkę miejsca dla cytrusowej świecy Jelly Belly "Tangerine" zamkniętej w słodkiej puszce. 


Postanowiłam się również podzielić z Wami moimi ulubionymi miejscami w sieci, w których najczęściej dokonuję wirtualnych zakupów. A dla tych, którzy chcieliby zacząć zamawiać z zagranicznego sklepu Born Pretty Store powstał mały poradnik - jak założyć konto oraz złożyć pierwsze zamówienie. 


A na sam koniec coś dla Was - kilka dni temu ruszyło rozdanie z okazji Dnia Kobiet, w którym do zgarnięcia są 3 lakiery do paznokci marki Hean. Jeśli jeszcze się nie zgłosiliście to koniecznie zajrzyjcie tutaj ;)

Jak sami możecie zauważyć w ubiegłym miesiącu na blogu dużo się działo. Pojawiło się wiele postów, o których myślałam od dłuższego czasu, ale nie było motywacji do zrobienia zdjęć, czy zrecenzowania poszczególnych kosmetyków. Świadomość podjętego wyzwania dodawała motywacji i nie był to tylko przykry obowiązek. A że jestem osobą, która lubi robić coś od początku do końca i wywiązywać się z pewnych projektów w terminie to ułatwiło mi to sprawę. Mam nadzieję, że dziewczyny wybaczą mi to jednodniowe podknięcie ;)

A jak to było u Was z blogowaniem w ubiegłym miesiącu?

13 komentarzy:

  1. czytam regularnie odkąd zaczęłam blogową przygodę, a był to całkiem nie dawno. Mam nadzieję ,że z czasem u mnie też będzie fajnie. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne że będzie, ja cały czas pracuję, kombinuję, coś zmieniam, bo chciałabym być jeszcze lepsza ;) Ale jak tak patrzę na moje wpisy sprzed dwóch lat, a teraz to widzę jaki postęp zrobiłam :D
      Więc nie poddawaj się i bądź wytrwała :D

      Usuń
  2. Gratuluję, że się udało :) w koncu to tez pochlania sporo czasu :) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo no nie powiem to wcale nie łatwe wyzwanie było :) Gratuluję, że dałaś rade ;* !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;) Choć tego jednego dnia nie mogę sobie wybaczyć :P

      Usuń
  4. Nie wiem czy ja bym wyrobiła z codziennym publikowaniem postów, dlatego chylę czoła :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Uuuuu, fajnie, że Ci się udało wytrwać! Ja nigdy nie brałam udziału w takich wyzwaniach. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. gratulacje!:) mi się udało wypełnić wyzwanie tak w 85% a przecież i tak publikowałam co 2 dni, więc nie wiem jak wy dałyście radę, podziwiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś poszło, grunt to dobre nastawienie i zaplanowanie całego tygodnia :) Wtedy można jednego dnia napisać wszystkie posty, albo popracować nad kilkoma z nich :)

      Usuń

Dziękuję za wyrażenie swojej opinii :)