wtorek, 24 marca 2015

Moje czasoumilacze: Yankee Candle cz.18


Woski Yankee Candle towarzyszą mi już od kilku lat i wciąż testuję nowe zapachy, kolejne kolekcje, jednak dziś chciałabym się skupić na zapachach, które poznałam na samym początku mojej woskowej przygody. Sięgam po nie bardzo często i skusiłam się już na kolejne sztuki. Mowa oczywiście o kompozycjach widocznych na powyższym zdjęciu: Lilac Blossoms, Beach Walk oraz Beach Wood. Zapraszam do dalszej części postu - tam możecie poznać każdy z tych zapachów bliżej.


Lilac Blossoms to kwintesencja wiosennych kwiatów zamknięta w maleńkiej tarcie. Przepełnia ją aromat kwiatów bzu - białego, jak i fioletowego. Zapach jest bardzo pozytywny, soczysty, słoneczny i intensywny. Szybko wprowadza w dobry nastrój i odświeża pomieszczenie, staje się ono przyjemniejsze, weselsze. Aromat tego wosku jest intensywny, lecz nieduszący. Zawsze przy topieniu go w kominku przed oczami mam piękny ogród z ogromnymi bzami, z których zwisają tysiące maleńkich kwiatuszków. Ja jestem fanką kwiatowych, wiosennych zapachów, a kompozycja Lilac Blossoms towarzyszy mi już od ponad dwóch lat i nadal palenie go w kominku sprawia mi ogromną przyjemność.


Beach Walk to zapach złożony: połączenie wodnych nut z ciepłym powietrzem, które zostały dopełnione delikatnymi nutami mandarynki i aromatem kwiatu pomarańczy. Topiony wosk jest słoneczny, wesoły, ale przede wszystkim ciepły. Nie jest to typowy, wodny i odświeżający zapach. To bardziej jak spacer nad morzem w gorący, letni dzień. Czuć nagrzany, gorący piasek i ciepłe fale docierające na plażę. Jeśli nie macie w najbliższym czasie urlopu i nie wybieracie się nad cieplutkie morze, to spróbujcie tego wosku - pozwoli Wam się odprężyć i wypocząć, nabrać pozytywnej energii.


Beach Wood to kolejna kompozycja z grupy wodnych zapachów, która nie jest taka oczywista. Po stopieniu w kominku uwalnia ciepłe nuty, które ogrzewają i tworzą przytulną atmosferę w pomieszczeniu. Za sprawą słonych aromatów zapach staje się rześki jak morska woda, która wyrzuciła na brzeg kawałki przesiąkniętego drewna. Intensywność tego zapachu określiłabym jako średnią - nie jest to killer, bliżej mu do delikatnego, spokojnego zapachu. Świetnie sprawdzi się do salonu czy sypialni. 

A na sam koniec chciałabym przypomnieć o pachnącym konkursie - wzięliście już w nim udział?




23 komentarze:

  1. Beach Walk brzmi cudownie <3 Ale chyba ciężko go dostać bo to zapach wycofany, prawda? :(
    yankeemaniaczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Z kwiatów bzu - musi być fantastyczny :o ;) dla mnie kazdy brzmi interesujaco ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie bzowy niestety rozczarował :(

    OdpowiedzUsuń
  4. wlasnie czaje sie na jakiś wiosenny zapach kwiatów może ten bez mi sie spodoba:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja teraz używam do kominków oljeki

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem ciekawa zapachu Beach Walk. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam woski, ale żadnego z Twoich nie miałam - ale cudownie opisujesz zapachy <3 ja mam z tym okropne problemy

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam YC :)
    Pozdrawiam serdecznie, MÓJ BLOG/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Lilac Blossoms mnie bardzo ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Beach wood mnie zaciekawiło, muszę się zaopatrzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  11. pierwszy wosk chyba najbardziej by mi się spodobał ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tyle się naczytałam o Yankee - muszę wreszcie kupić jakąś na wypróbowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam żadnego z nich...

    OdpowiedzUsuń
  14. Z tych zapachów mam tylko Lilac Blossom :) jeszcze nie paliłam, ale zapach podoba mi się na sucho i chyba będzie moim ulubionym.

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam woski kwiatowe a moimi ulubieńcami są te z nutką bzu. Miałam wosk o tym zapachu ale inaczej się nazywał.

    OdpowiedzUsuń
  16. Strasznie żałuje, ze wszystkie te zapachy są wycofywane :( jak jeszcze lilac można dorwać tak dwa inne juz prawie nie ma ich normalnie dostępnych :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Kuszą te woski, nie mieliśmy żadnego nigdy.

    OdpowiedzUsuń
  18. Wszystkie trzy zapachy trafiają w moje gusta. Woski kupuję zawsze stacjonarnie, i niestety tam jeszcze tych zapachów nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wyrażenie swojej opinii :)