sobota, 29 sierpnia 2015

Mój sposób na bezpieczną opaleniznę

Tego lata pogoda nas rozpieszcza - niebo jest słoneczne, a dni upalne i gorące. Taka aura sprzyja wypadom nad jezioro, morze, basen, czy zwyczajne wylegiwanie się na balkonie. Następstwem takich zachowań jest zwiększona ekspozycja naszej skóry na szkodliwe promieniowanie słoneczne. Ja sama uwielbiam mieć opaloną skórę, jednak od jakiegoś już czasu staram się dbać o siebie i myśleć długoterminowo, tak aby nie żałować za kilka, czy kilkanaście lat. Dlatego też dziś chciałabym opisać Wam kosmetyki do opalania, po które miałam okazję sięgać w ostatnich tygodniach.

SORAYA EXPRESS BRONZE 3w1

Dbanie o skórę i ochrona przed szkodliwym promieniowaniem UV nie oznacza, że nie lubię mieć delikatnie opalonej skóry. Staram się opalać z głową, nie eksponuję skóry przez długie godziny na ostrym słońcu i oczywiście stosuję odpowiednie kosmetyki ochronne. W uzyskaniu pięknego, brązowego odcienia skóry wspomagam się odpowiednimi produktami przyspieszającymi uzyskanie opalenizny - jednym z nich jest Express Bronze 3w1 marki Soraya. Bez sięgania po tego typu produkty moja skóra po opalaniu jest zaróżowiona przez kilka dni, a później mało co z tej opalenizny na niej pozostaje. Przy stosowaniu kosmetyków wspomagających proces opalania skóra nabiera ładnego, złoto-brązowego kolorytu w krótszym czasie i utrzymuje się na wiele dni. 


Ze spraw technicznych - kosmetyk ten zamknięty jest w poręcznej, 150 ml tubie, z której łatwo wydobyć produkt. Posiada on średnio gęstą konsystencję, która łatwo rozprowadza się po skórze i szybko się wchłania. Przyspieszacz posiada piękny zapach, który dodatkowo umila aplikację i czas ekspozycji na słońcu. Jego wydajność określiłabym jako średnią - stosując go na całe ciało jedna tuba wystarczy na kilka aplikacji. Jednak taka ilość kosmetyku spokojnie wystarczy na jeden sezon opalania. Jest to produkt ogólnodostępny, który znajdziecie zarówno w drogeriach, jak i marketach. Jego cena oscyluje w granicach 17zł.

Należy również wspomnieć, że kosmetyk ten możemy stosować jako starter opalania, czyli nakładać go przez kilka-, kilkanaście dni przed pierwszą ekspozycją na słońce, aby delikatnie przyciemnić koloryt skóry. Natomiast w chwili, gdy upały nas opuszczą może on również pełnić funkcję balsamu utrwalającego opaleniznę.

Oczywiście w przypadku tego typu przyśpieszaczy nie wolno zapominać o stosowaniu filtrów, które będą chronić naszą skórę przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym!




SORAYA WODOODPORNY BALSAM DO OPALANIA SPF10

Jednym z ostatnio stosowanych przeze mnie filtrów był wodoodporny balsam do opalania Soraya z SPF10, który zapewni naszej skórze niską ochronę. Oczywiście jako posiadaczka jasnej karnacji na początku sezonu sięgam po filtry o wyższej ochronie, jednak w tym roku słońce przyłapało mnie dość szybko, dlatego też w ostatnim czasie sięgam głównie po ten kosmetyk. Towarzyszył mi on ostatnio na wyjeździe i sprawdził się zarówno u mnie, jak i u mojego partnera. I co najważniejsze - skutecznie chronił naszą skórę. Pomimo wielu godzin spędzonych nad basenem w górach, skóra naszego ciała nie była poparzona, ani podrażniona. Oczywiście co jakiś czas nakładaliśmy kolejną warstwę produktu, ale jak na tak niski faktor to myślę, że balsam i tak sprawdził się świetnie.


Balsam ten otrzymujemy w 200ml opakowaniu z zamknięciem typu "klik". Kosmetyk ten posiada średnio gęstą konsystencję, dzięki czemu łatwo się go aplikuje, rozsmarowuje, ale jednocześnie pozwala nałożyć odpowiednio grubą warstwę, która będzie chronić skórę. Jego cena to około 15zł i dostaniecie go w większości sklepów. 

A Wy po jakie kosmetyki do opalania sięgacie najczęściej? Pamiętacie o filtrach?



Może zainteresować Cię również:
>> Wyszłam za mąż...

7 komentarzy:

  1. Miałam kiedyś ten drugi balsam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miłam drugi :) Masz racje trzeba dbać o skóre :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja używam kosmetyki brązujące, samoopalacze, w tym roku nie było mi dane opalać się. całe upały spędziłam od rana do nocy w biurze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Produkty tej firmy jakoś nie do końca mnie przekonują

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja potrzebuje wyjatkowej ochrony skóry, bo mam mega wrazliwa na slonce ;( pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wyrażenie swojej opinii :)