niedziela, 10 stycznia 2016

Recenzja: Pędzle z Born Pretty Store (#21381)


Pędzle do makijażu to temat, który z pewnością zainteresuje wiele pasjonatek makijażu. Pędzle to podstawowy przyrząd do wyczarowania pięknego makijażu. Pomagają w aplikacji kosmetyków i uprzyjemniają naszą pracę, choć zdarza się, że mogą narobić więcej szkody niż pożytku. Dobry pędzel posłuży nam wiele miesięcy, a nawet lat, jednak musimy pamiętać o odpowiedniej pielęgnacji swoich narzędzi. Co jednak zrobić, jeśli dopiero zaczynamy swoją przygodę z makijażem i nie chcemy na początku inwestować fortuny w drogie pędzle? Zapraszam na recenzję niedrogiego zestawu różowo-złotych pędzli ze sklepu Born Pretty Store. Być może się na nie skusisz?


Zestaw pędzli z Born Pretty Store zawiera 10 pędzli, które docierają do nas w czarnym etui wykonanym z eko skórki. Zaraz po otworzeniu etui moim oczom ukazały się przepiękne różowe pędzle ze złotymi skuwkami. Trzonki posiadają niespotykany kolor - na końcach jest to nasycony neonowy róż, natomiast im bliżej skuwki tym gradient staje się jaśniejszy. Pięknie to wygląda na toaletce i niesamowicie ozdabia przestrzeń ciesząc oko. Włosie pędzli wykonane jest z czarnego, ciemnego włosia rozjaśnianego na końcach. 


Włosie pędzli jest mięciutkie, puszyste i miłe w dotyku. Nie mają one nic wspólnego z pędzlami ze sztywnymi, twardymi włoskami, które drapią i podrażniają. Prezentowane przeze mnie egzemplarze są mięciutkie w dotyku i przyjemnie suną po skórze.

Niestety pędzle różnią się pomiędzy sobą ilością włosia w danym modelu i niektóre z nich wypadają lepiej na tle pozostałych. I w ten oto sposób mocno polubiłam się z większymi pędzlami - do makijażu twarzy. Są one zbite, miękkie i praca nimi to sama przyjemność. Świetnie aplikuje się nimi podkład, róż i rozświetlacz. Natomiast jeśli chodzi o mniejsze pędzle, to ich największą wadą jest długość włosia - jest ono moim zdaniem zbyt długie w porównaniu z wielkością pędzla i zadania, jakie powinien on spełniać.


Pędzel typu "kulka" do nakładania i mieszania podkładów, jest dobrze zbity miękki i nie podrażnia skóry. Rozprowadza podkłady równomierną warstwą, nie tworzy efektu maski i nie zostawia charakterystycznej faktury dla pędzli "języczkowych". Nie gubi włosia i nadaje się również do aplikowania różu oraz bronzera. Myślę, że można pokusić się również o nakładanie nim kosmetyków mineralnych.


Pędzel ścięty po skosie, puszysty, idealny do aplikacji różu na policzki, czy bronzera. Jest on mniejszy od typowych pędzli do nakładania różu, co moim zdaniem jest jego zaletą. Mogę za jego pomocą nałożyć kosmetyk dokładnie w tym miejscu, w którym chcę. Stał się moim ulubieńcem i w ostatnim czasie sięgam tylko po niego. Nie gubi włosia i nie "zjada" pigmentu kosmetyków.


Pędzel płaski typu "flat top", czyli pędzel do nakładania podkładów. Posiada gęste włosie. Pędzel stworzony do nakładania płynnych kosmetyków na twarz. Nie tworzy efektu maski, rozprowadza kosmetyki cieniutką warstwą i nie pozostawia smug. Myślę, że można pokusić się również o nałożenie nim kosmetyków mineralnych.


Pędzel płasko ścięty po skosie - świetnie sprawdza się do nakładania podkładu lub korektora w okolice oczu i nosa. Może również posłużyć jak klasyczny "flat top" do nakładania podkładów na całą twarz. Jego kształt świetnie sprawdzi się w konturowaniu na mokro, jak również w nakładaniu róży w kremie.


Pędzel typu "jajeczko", idealnie sprawdza się do nakładania rozświetlacza na szczyty kości policzkowych, jak również na nos czy czoło. Pędzel jest średniej wielkościi, jest dobrze zbity i ma odrobinę sztywniejsze, sprężyste włosie. Poręczny i niesamowicie przyjemny w dotyku.


Pędzel typu "kulka" - pędzel dość dużych rozmiarów, mięciutki i średnio zbity. Używam go do nałożenia bazowego, cielistego cienia na całą powiekę oraz pod łuk brwiowy - dzięki jego wielkości wystarczy do tego klika ruchów. Może on również posłużyć do nałożenia pudru rozświetlającego w okolice oczu lub do nałożenia rozświetlacza na nos i łuk kupidyna.


Pędzel ścięty po skosie, lekko zaokrąglony - najczęściej sięgam po ten pędzel w celu nałożenia bronzera na boki nosa. W tym przypadku sprawdza się świetnie! Osoby mające wprawę mogę również podkreślać nim załamanie powieki i zewnętrzny kącik oka.


Pędzel płasko ścięty typu "flat top" - w przypadku tego pędzla długość włosia jest dużym minusem. W momencie, gdy styka się ze skórą włosie zaczyna się wyginać i niestety nie pracuje ono tak, jak powinno. Moim pomysłem na ten pędzel było wykorzystanie go do nakładania kremowego bronzera na boki nosa oraz zewnętrzne części twarzy, który później rozcieram dużym flat topem.


Pędzel płasko ścięty po skosie - w jego przypadku również włosie mogłoby być odrobinę krótsze, dzięki czemu lepiej operowałoby się nim po twarzy. Wykorzystuję go do rozprowadzenia korektora pod oczami. Może się również przydać przy nakładaniu kremowych rozświetlaczy.


Pędzel "języczkowaty", zwężający się ku końcowi - możemy go użyć do punktowej aplikacji korektora, w celu zakrycia niedoskonałości, jak również do nałożenia bazy na powieki. Pędzel jest dobrze bity, a jego włosie jest sztywniejsze niż w przypadku pozostałych pędzli.


Tak po krótce prezentują się wszystkie pędzle z powyższego zestawu. Jest to dobra baza pędzli do makijażu twarzy, które świetnie się sprawdzają i jestem z nich bardzo zadowolona. W mojej małej kolekcji brakowało mniejszych pędzli do aplikowania kremowych kosmetyków do konturowania twarzy. 

W kilku słowach mogę powiedzieć, że nie spodziewałam się po nich takiej miękkości i delikatności. Ponadto pędzle mają za sobą już kilkanaście myć i nic się z nimi złego nie dzieje - nie rozkleiły się i nie gubią włosia. Jedynie na samym początku użytkowania kilka pędzli zgubiło pojedyncze włoski, natomiast teraz nie ma to już miejsca. 

Myślę, że taki zestaw pędzli może być fajną bazą pędzli do twarzy na początek przygody z makijażem. Oczywiście nie jest to jakość taka jak choćby nasze Hakuro, jednak jeśli ciekawią Was te pędzle to myślę, że warto spróbować, bo warto. Z pewnością je wykorzystacie i będą Wam służyć. Cena tychże pędzli wynosi obecnie $13,99, czyli około 56zł - co za zestaw 10 pędzli daje wręcz śmieszną cenę. Pamiętajcie również o moim 10% kodzie rabatowym, a jeśli jeszcze nigdy nie zamawiałaś z Born Pretty Store, to tutaj znajdziesz mój poradnik.

16 komentarzy:

  1. Ja jestem wierna moim pędzelkom od annabelleminerals.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam podobne pędzle i jestem z nich zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam właśnie na taki sam zestaw pędzli, tylko w innej kolorystyce - białe ze srebrnymi skuwkami :) Te małe do makijażu oczu kiedyś sobie zamówiłam na ebay'u i faktycznie włosie mogłoby być krótsze, ale mimo wszystko przyjadą się, tak jak piszesz do nakładania cienia bazowego czy chociażby korektora :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam w planach zakupić podobny zestaw na allegro, szkoda, że te pędzle do "oczu" są takie duże i chwilami niepraktyczne

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne pędzle, wyglądają zacnie no i cena bardzo kusząca :D

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja muszę w końcu się w jakieś zaopatrzyć ;) te są ciekawe;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyglądają przepięknie :) Te do twarzy na pewno warto wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ślicznie wyglądają więc może to mnie chyba najbardziej skusi :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio zauwazylam, ze korzystam z coraz wiekszej ilosci pedzli hihi ;) a te rozowe sa przeurocze ;) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ładnie się prezentują, ja dopiero zaczynam przygodę z pędzlami i zakupiłam Hakuro.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja na razie przystopuję z pędzlami, dopóki nie pokusi mnie coś znowu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Całkiem przyjemnie się prezentują :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wyrażenie swojej opinii :)