piątek, 22 stycznia 2016

Recenzja: Sztuczne rzęsy z Born Pretty Store (#14372)


Karnawał w pełni, więc możemy zaszaleć z makijażem bardziej, niż zwykle. Mocne usta, wyraziste oko i one... długie, zmysłowe rzęsy. W swoich zbiorach mam rzęsy wielu firm, m.in. Ardell, Neicha oraz te z Born Pretty Store. Dziś chciałabym skupić się na tych ostatnich, które testowałam przez ostatnie tygodnie i przedstawić je Wam z bliska. 


Zamawiając rzęsy o numerze #14372 otrzymujemy 10 par rzęs znajdujących się w słodkim, różowym tekturowym opakowaniu. Na pierwszy rzut oka rzęsy te wyglądają ciekawie i nawet naturalnie. Wykonane są ze sztucznych włókien, które zostały przymocowane do przezroczystej żyłki. Początkowo wydawała się ona mięciutka i nie spodziewałam się, że sprawi mi tyle kłopotu. Niestety, ale żyłka jest dość sztywna i ciężko było mi ją dobrze dopasować do oka i ładnie przykleić. Gdy dopasowywałam rzęsy w zewnętrznym kąciku, te odklejały się w wewnętrznym i tak na zmianę... 


Dla mnie te rzęsy są odrobinę za długie i musiałam je delikatnie przyciąć od strony zewnętrznego kącika, ale jest to moim zdaniem ich zaleta, gdyż będą odpowiadały długością wielu dziewczynom o większych oczach. Łatwiej jest rzęsy skrócić, niż dosztukować :P Na zdjęciach prezentują się ślicznie, są bardzo długie i jeśli lubicie rzęsy w wersji "maksymalnej" to zapewne spodobałaby się Wam ich długość. Jednak ze względu na sztywną żyłkę nie będę ich polecać, bo moim zdaniem znacznie lepiej sprawdzają się rzęsy, które recenzowałam kilka miesięcy temu. Te mogą być niewygodne i dawać pewien dyskomfort podczas noszenia.


Aktualnie cena powyższego kompletu 10 par rzęs wynosi $4,93, co w przeliczeniu daje około 20-22zł, czyli jedna para rzęs to koszt ok. 2,20zł. Znajdziecie je pod tym linkiem. Ponadto pamiętajcie, że na kod rabatowy "IWH10" otrzymacie 10% zniżki na cały koszyk


A czy Wy sięgacie czasem po sztuczne rzęsy?



Może zainteresować Cię również:
>> Recenzja: Born Pretty Store - Sztuczne rzęsy (#20746)

16 komentarzy:

  1. Ja już chyba się nie skuszę na sztuczne rzęsy od nich, mimo że posiadam bardzo dobrze wykonane, to na moje wielkie oczy o wiele za krótkie ;) Twoje bardzo ładnie prezentują się na oku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładnie się prezentują, ja mam kilka par rzęs ale nie przyklejam :) Boję się że sobie oczy powybijam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow cena bardzo niska a wyglądają bardzo ładnie na oczach. Mało kiedy używam tego typu gadżetów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie miałam okazji stosować takich rzęs, ale z ciekawości bym wypróbowała bo fajnie się prezentują

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglądają bardzo naturalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Całkiem ładnie się prezentują. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię sztuczne rzęsy :) a te wyglądają na oku bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie miałam sztucznych rzęs. Noszę okulary i lubię je podsuwać wysoko na nosie, i później szuram rzęsami po szkłach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kępki z Ardell też wyglądają bardzo fajnie i naturalnie. Bo przecież nie chodzi nam o firanę na oku ;) Te rzęski też się fajniusio prezentują:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie lubię jak pasek jest sztywny i nie da się go dokładnie przykleić... Ciężko znaleźć elastyczne rzęsy :(

    OdpowiedzUsuń
  11. co tam rzęsy... ja nie mogę oderwać wzroku od Twoich brwi! <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Na oku wyglądają fajnie ale jak tyle zachodu z montowaniem to nie wiem czy bym się podjęła tego :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba muszę w końcu nauczyć się przyklejać sztuczne rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wyrażenie swojej opinii :)