środa, 8 lutego 2017

Recenzja: Mincer Pharma - Dwufazowy płyn do demakijażu oczu


Demakijaż to jedna z tych czynności wieczornych, za którymi zbytnio nie przepadam. Zazwyczaj jestem już tak zmęczona, że zwyczajnie nie mam na to ani chęci, ani siły, jednak nie wyobrażam sobie położyć się do łóżka w makijażu. Dlatego też kosmetyki po które sięgam muszą szybko rozprawiać się z makijażem, również tym wodoodpornym. Ten wpis chciałabym poświęcić dwufazowemu płynowi do demakijażu oczu marki Mincer Pharma, po który sięgam już od wielu miesięcy. 



Od producenta:
"Dwufazowy płyn do demakijażu oczu. Przeznaczony do delikatnych okolic oczu. 
Składniki aktywne: świetlik, magnolia.
Rezultat: skóra oczyszczona zarówno z dziennego jak i intensywnego wodoodpornego makijażu. Nie pozostawia tłustej warstwy.
Wskazówki: dla dokładnego oczyszczenia wystarczy położyć na rzęsach i powiece lekko nasączony płatek kosmetyczny. Nie ma potrzeby pocierania. Idealny dla osób noszących szkła kontaktowe.
Przebadany dermatologicznie".

Moja opinia:
Na ten płyn skusiłam się przypadkiem, jakiś rok temu. Będąc w Drogerii Natura i nosząc się z zamiarem zakupu nowego płynu do demakijażu, krążąc między alejkami zdecydowałam się właśnie na niego. Skusiła mnie przede wszystkim promocja, a co za tym idzie stosunek ceny w odniesieniu do ilości produktu (ok 10zł za 150ml). Nauczona doświadczeniem wiem już, że nie sprawdzą się u mnie zwykłe mleczka, czy płyny micelarne. Wiedziałam, że muszę wybrać kosmetyk dwufazowy i to był strzał w 10!


Płyn bardzo dobrze się u mnie sprawdza i towarzyszy mi przez już przez prawie rok - właśnie kończę kolejne, chyba piąte już, opakowanie. Po wstrząśnięciu warstwy szybko mieszają się ze sobą i nie sprawiają problemu. Płyn szybko rozpuszcza wodoodporne kosmetyki takie jak tusz, eyeliner czy ciężkie, trwałe podkłady. Wystarczy, że nasączę wacik odrobiną produktu, przyłożę go do oka na kilka sekund i delikatnie(!) przesunę nim kilka razy w prawo i w lewo. Płyn rozpuszcza kosmetyki bez większego problemu, ale nie rozmazuje ich po twarzy podczas przecierania twarzy wacikiem. Nie pozostawia na skórze tłustego i lepkiego filmu (jak np. płyn z Ziaja), wręcz przeciwnie - skóra jest gładka, jedwabista i przyjemna w dotyku. Nie zauważyłam, aby podrażniał, albo wywołał pieczenie - a w ostatnim czasie moja skóra wokół moich oczu jest mocno przesuszona i wrażliwa. 

Moim zdaniem jest to produkt godny uwagi i z całego serca Wam go polecam - z pewnością nie zrujnuje Waszego portfela, a może i podbije Wasze serca tak jak podbił moje? :) 



Może zainteresować Cię również:
>> Recenzja: Kryolan - Dermacolor - Utrwalacz makijażu (fixer)

4 komentarze:

  1. Tego płynu nie znam, choć rzadko sięgam po dwufazówki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Również bardzo go lubiłam :)

    W końcu udało mi się gdzieś zostać obserwatorem numer 1000 - piękna liczba, gratuluję :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przepadam za płynami dwufazowymi;)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie znam tego płynu w ogole rzadko uzywam dwufazowych produktow

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wyrażenie swojej opinii :)