czwartek, 22 czerwca 2017

Mój sposób na paznokcie babyboomer


Manicure w stylu babyboomer to moim zdaniem zdobienie, które jest eleganckie, subtelne i bardzo naturalne. Ten rodzaj cieniowania końcówki podoba mi się bardziej niż klasyczny french. Zazwyczaj większość zdobień nudzi mi się po 1-2 tygodniach noszenia, jednak z babyboomerem jest inaczej. Dodatkowym atutem tego zdobienia jest fakt, że nawet gdy odrost jest już spory, to nie rzuca się on mocno w oczy. Jest to manicure, który idealnie sprawdzi się na ślub, czy do pracy, gdzie nie możemy zaszaleć z kolorami na paznokciach. W dalszej części wpisu zdradzę Wam, w jaki sposób wykonuję to zdobienie.



Jaki jest mój przepis na ładne cieniowanie? 

Próbowałam już różnych sposobów na zrobienie ładnego gradientu: pierwsze podejście robiłam pędzelkiem oraz białą i różową hybrydą, jednak efekty były marne. Kolejnym krokiem było wykorzystanie gąbeczki do makijażu - rozcięłam swoje stare różowe jajeczko i stemplowałam nim białą hybrydę. Niestety efekt również nie był zbyt ciekawy, jednak mimo wszystko wyglądało to lepiej, niż przy pierwszym podejściu z użyciem pędzla. 

Jednak nadal się nie poddawałam i szukałam w internecie podpowiedzi, jakimi produktami stworzyć piękne cieniowanie. Kluczowy okazał się tu biały, mocno napigmentowany żel Indigo Sugar Effect. Cieniowanie wychodziło o wiele bardziej intensywnie niż przy użyciu hybrydy, jednak gąbeczka pozostawiała brzydkie bębelki i grudki. Dlatego też zaczęłam się rozglądać za nowymi gąbeczkami i trafiłam na idealnie nadające się do tworzenia gradientu na paznokciach. Przy składaniu zamówienia na pilniczki i inne akcesoria do paznokci skusiłam się na te gąbeczki i powiem szczerze, że jestem z nich bardzo zadowolona. Połączenie tych gąbek i Sugar Effect to moim zdaniem duet idealny.


Stylizację, której zdjęcia możecie oglądać w dzisiejszym poście wykonałam produktami z powyższego zdjęcia i postaram się Wam opisać krok po kroku w jaki sposób robię prezentowane dziś zdobienie. Na początek nałożyłam bazę, którą utwardziłam w lampie. Następnie nałożyłam na całą płytke paznokcia lakier hybrydowy Semilac w odcieniu 002 Delicate French, który idealnie nadaje się do tego typu manicure. Pięknie rozjaśnia płytkę paznokcia, dzięki czemu wygląda ona zdrowo. Po utwardzeniu różowej hybrydy nadchodzi czas na głównych bohaterów, czyli biały żel Sugar Effect z Indigo oraz gąbeczki do cieniowania. Na najwęższą część gąbeczki nałożyłam pędzlem cienką warstwę żelu i zaczęłam stemplować nim po paznokciach, zaczynając od wolnego brzegu, gdzie biel ma być najintensywniejsza. Gdy uzyskam satysfakcjonujący mnie efekt żel utwardzam w lampie i czynność powtarzam jeszcze raz, aby biel nabrała na intensywności. Na koniec nakładam top nabłyszczający i gotowe.


A co Wy myślicie o paznokciach w stylu babyboomer? 



Może zainteresować Cię również:
>> Recenzja: Kryolan - Dermacolor - Utrwalacz makijażu (fixer)

11 komentarzy:

  1. Też uwielbiam ten rodzaj manicure, jest o wiele ładniejszy i bardziej efektowny niż klasyczny french :) Z tym, że mi lepiej wychodziło zdobienie pędzelkiem, te gąbeczki się w ogóle nie sprawdziły :(
    JVSTVNAMARIA

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też tak robię, dla mnie do babyboomera sugar jest najlepszy :)ładnie Ci to wyszło :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nigdy nie zrobiłam BB ;)
    Dodaję do obserwowanych i zapraszam do siebie
    www.MALINOWAbeauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo lubię tego semilaca bo wygląda "zdrowo" na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wyrażenie swojej opinii :)