wtorek, 5 września 2017

Recenzja: Vichy - IDÉALIA Serum rozświetlające


Od pewnego czasu zauważyłam, że moja skóra stała się bardzo kapryśna: zagościły na niej niedoskonałości i zaskórniki, a poza tym stała się przesuszona na policzkach i wrażliwa w okolicach oczu. Było to na tyle uciążliwe, że już sama nie wiedziałam, po jakie produkty powinnam sięgać, aby nie szkodzić jej bardziej. Kiedy w moje ręce wpadło serum rozświetlające IDÉALIA Vichy podeszłam do niego z pewną dozą niepewności. Jednak obietnice producenta przekonały mnie i postanowiłam zaryzykować.


Moja opinia:
Opis produktu przedstawiany przez producenta jest kuszący, prawda? Nawilżenie, zwężenie porów, wyrównanie kolorytu i redukcja pierwszych zmarszczek to coś, czego potrzebowałam i zdawało mi się, że produkt jest stworzony specjalnie pode mnie i moje problemy skórne. Serum stosowałam przez okres dwóch tygodni i już widzę jego pierwsze efekty.

Pod tym linkiem znajdziecie informacje od producenta na temat tego produktu: serum rozświetlające Idealia.

Po pierwsze skóra wydaje się zdrowsza, promienna. Natłok zajęć, związanych z pracą i remontem oraz stres dały mi się we znaki, czego efektem była poszarzała, zmęczona skóra twarzy. Po zastosowaniu serum Vichy zauważyłam, że cera odżyła, nabrała ładnego kolorytu i blasku, jest miła w dotyku i po prostu zdrowsza, wypoczęta.

Po drugie świetnie sprawuje się nałożone pod makijaż. Podkład nie roluje się na nim, co więcej wygląda na nim lepiej, niż nałożony na inny krem. Lekka konsystencja sprawia, że serum rozprowadza się z łatwością i wchłania błyskawicznie, dzięki czemu wykonanie makijażu nie opóźnia się o kolejne, cenne minuty, które o poranku nierzadko są na wagę złota ;) Serum stosuję dwa razy dziennie: o poranku, przed nałożeniem makijażu oraz wieczorem, po dokładnym oczyszczeniu skóry.


Po trzecie serum Idéalia nie zapycha i nie powoduje nowych niedoskonałości, a wręcz odniosłam wrażenie, że "wyciszyło" moje problemy skórne. Pory nie są tak widoczne, a niedoskonałości szybciej się zagoiły. 

Po czwarte, jak na prawdziwą kobietę przystało, urzekło mnie piękne opakowanie tego serum. Jest takie delikatne, dziewczęce i pięknie prezentuje się na toaletce ;) Ponadto jest bardzo poręczne, a dzięki pompce łatwo jest dozować produkt. Dodatkowo posiada subtelny, kwiatowy zapach, który umila aplikację.

Po piąte kosmetyk ten nie podrażnia i nie uczula, co z pewnością ucieszy właścicielki skóry wrażliwej. Możecie śmiało sięgnąć po niego, gdyż serum jest hipoalergiczne. 

Jestem zachwycona tym produktem i planuję nadal stosować go w swojej codziennej pielęgnacji. Z nim moja cera zbliża się w stronę ideału ;)



Może zainteresować Cię również:
>> Recenzja: Effaclar A.I. punktowy preparat na zapalne zmiany trądzikowe

5 komentarzy:

  1. Fajnie, że się u Ciebie spisuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo to idealny kosmetyk właśnie rano pod makijaż, muszę poznać

    OdpowiedzUsuń
  3. nie dla mnie ;)) ale lubię vichy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaka szkoda, że rozświetlające. Jestem fanką absolutnego matu, ale to może dlatego, że mam cerę tłustą :D

    https://szopit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wyrażenie swojej opinii :)