czwartek, 6 września 2018

Kufer wizażysty - czarna torba kosmetyczna



Transportowanie kosmetyków przez makijażystki to nie lada wyzwanie. Ciężko jest znaleźć kufer/torbę, która będzie jednocześnie pojemna, lekka i wygodna w transporcie. Już same kosmetyki, które w nią spakujemy ważą dość sporo, a nasz kręgosłup nie potrzebuje dodatkowych kilogramów w postaci ciężkich toreb ze stelażami itp. 

Sama jakiś czas temu borykałam się z tym problemem, gdyż szukałam pojemnej i dobrej jakościowo torby, w której będę mogła przewieźć kosmetyki, a jednocześnie będzie ona lekka i trwała. Już na samym starcie zrezygnowałam z kupna dużych, metalowych kuferków, gdyż wydają mi się one ciężkie i mało poręczne. Po rozeznaniu się w temacie wybierałam pomiędzy popularną torbą Zoe Bag z Zoeva, a dużą czarną torbą kosmetyczną dostępną w sklepie Ladymakeup.pl (swoją drogą jest ona baaardzo podobna do torby marki Ibra). Ostatecznie mój wybór padł na tę drugą opcję i to właśnie ją chciałabym Wam przedstawić w dzisiejszym wpisie.


Na zakup tej torby zdecydowałam się przede wszystkim dlatego, że była ona tańsza od Zoe Bag: kosztowała mnie 129zł, czyli ok 70zł mniej niż torba marki Zoeva. Moim zdaniem jest to znaczna różnica, dlatego też stwierdziłam, że zaryzykuję i kupiłam ją. Gdy odebrałam paczkę cieszyłam się jak małe dziecko i utwierdziłam się w przekonaniu, że to był dobry wybór. 

Torba wykonania jest z mocnego, sztywnego, nylonowego materiału, który w razie konieczności można przetrzeć wilgotną ściereczką i łatwo usunąć kurz i zabrudzenia. Torba posiada ucho, za które możemy wziąć torbę w rękę, jak również długi, regulowany pasek, na którym możemy założyć torbę na ramię. Zarówno zaczepy od paska, jak i samo ucho są mocno przyszyte i myślę, że nie da się ich urwać. A  muszę przyznać, iż tego obawiałam się najbardziej (że gdy wypełnię torbę kosmetykami to ucho może nie wytrzymać obciążenia i zacznie się odrywać). Torbę użytkuję już od roku i muszę przyznać, że przenosiłam ją już wiele razy i nic takiego nie zaczęło się z nią dziać.


Torba posiada dwie zasuwane przegrody. Mechanizm działa bezproblemowo i nic się nie przycina. Po otworzeniu górnej części ukazuje nam się duża zasuwana kieszeń wykonana z siateczki.Ja wykorzystuję ja do przechowywania palet z cieniami, a mieści się ich tam całkiem sporo. Zmieściłam tutaj dwie palety Morphe (obok siebie) oraz palety z Inglota, Zoeva, Sleek, czy theBalm. Naprawdę sporo można tutaj upchnąć, w zależności czego danego dnia będziemy potrzebować ;)

Po zasunięciu siateczkowej kieszeni do torby wkładam jeszcze pelerynę oraz chusteczki do demakijażu, waciki kosmetyczne itp. Całkiem sporo mieści ta sekcja, sama nie przypuszczałam, że tak wiele rzeczy będę w stanie w niej zmieścić.



Druga przegroda dzieli się na dwie części. W pierwszej z nich możemy umieścić pędzle do makijażu, a zmieści się ich tam naprawdę sporo. Gdy zabieram torbę na makijaże do klientek to spokojnie mieszczę w niej pędzle na makijaż dla 4 osób. Gdy włożymy pędzle do torby to przed zamknięciem możemy je nakryć specjalną klapą, która chroni włosie przed niekontrolowanym odginaniem. Ja wspomagam się jeszcze pasem na pędzle, do którego wkładam większe pędzle, tj. do podkładu, pudru, różu czy brązera, a w torbie umieszczam te mniejsze, do oczu, ust czy brwi. 


W drugiej części znajduje się to, co podoba mi się najbardziej, czyli miejsce na kosmetyki. I to nie byle jakie! Możemy tu pomieścić całkiem sporo kosmetyków i utrzymać w nich porządek. Jest to dla mnie niezmiernie ważne, gdyż z doświadczenia wiem, że na wyjeździe zazwyczaj nie ma zbyt wiele miejsca, ani czasu, żeby rozłożyć się z całym arsenałem. Przy tej torbie mam wszystko ułożone, uporządkowane i przystępując do pracy wiem, gdzie mam szukać danego kosmetyku. 


Kolejnym plusem tej torby jest fakt, że przegrody są ruchome. Możemy dopasować wnętrze do własnych potrzeb. Zakładki dają możliwość dowolnej zmiany powierzchni przegród, dzięki czemu możemy zwiększać/zmniejszać powierzchnię danej sekcji. Ja dopasowałam przegrody do swoich potrzeb i zmieściłam w tej torbie: bazy, podkłady, kosmetyki do brwi, sztuczne rzęsy i klej, pudry, róże, bronzery, rozświetlacze, korektory, tusze, a także kilka palet z cieniami. Sporo, prawda?


Tak prezentuje się moja torba wizażysty i musicie przyznać, że sporo kosmetyków znalazło w niej dla siebie miejsce. Ja na wyjazdy zabieram ze sobą jeszcze pas na pędzle i rozkładaną kosmetycznę Mary Kay, którą za jakiś czas pokażę Wam na blogu. Poniżej możecie zobaczyć jak dużo kosmetyków pomieściła recenzowana przeze mnie dziś torba. Niestety na zdjęcie nie załapały się pędzle i peleryna ;)


Jeśli szukacie niedrogiej, pojemnej i dobrej jakościowo torby na kosmetyki to polecam Wam ją z czystym sumieniem. Ja nie żałuję wydanych pieniędzy i wiem, że jest ona warta każdej złotówki, którą za nią zapłaciłam. A jeśli nie potrzebujecie tak dużej torby, to w sklepie znajdziecie również tę torbę w mniejszej wersji ;) Myślę, że świetnie się sprawdzi na wyjazdy. Nie wiem, czy Wy też tak macie, ale ja nienawidzę szukać w kosmetyczce korektora czy innego kosmetyku, który akurat wpadł na samo dno. W przypadku opisywanej torby wszystko ma swoje miejsce i łatwo jest znaleźć interesujący nas kosmetyk :)

A Wy w czym przewozicie swoje kosmetyki?



Może zainteresować Cię również:
>> Recenzja: Effaclar A.I. punktowy preparat na zapalne zmiany trądzikowe

7 komentarzy:

  1. fantastyczna torba, jak na laptopa, zawartość zrobiła na mnie największe wrażenie

    OdpowiedzUsuń
  2. nie chcesz zgubić takiej torby? z chęcią bym ją znalazła :)

    Zapraszam na mój blog kosmetyczny

    OdpowiedzUsuń
  3. świetna kolekcja, sama chętnie położyłabym rączki na wielu z tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Taka torba to mega praktyczna rzecz!! :) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super torba widać że jest praktyczna. Ale zawartość torby jeszcze lepsza :).

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wyrażenie swojej opinii :)